|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-06-05 15:05
moja propozycja - stworzyć wątek, którego zadanie to rozweselić forumowiczów.......
proponuje pisać tu różne zarty , anegdotki i dowcipy (najlepiej)wspinaczkowe......
ja takowych nie znam więc czkam na odzew!!!! ;)
Post wyedytowany (11-06-05 15:07)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 11-09-05 22:47
Może to niezbyt wspinaczkowy dowcip:
Nauczycielka poleciła dzieciom, żeby napisały wypracowanie, które
zawierać będzie cztery tematy:
1. Monarchia
2. Seks
3. Religia
4. Tajemnica
Powiedziała, że kto skończy będzie mógł iść do domu.
Dzieci zaczęły pisać. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasio i oddaje
pracę. Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się już skończyć.
Prosi go, żeby odczytał swoje wypracowanie. Jasio czyta z dumą:
„Ktoś zerżnął królową! Mój Boże! Kto?”
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik_adam
Data: 11-10-05 11:14
To teraz ja.... pewnie tesz znany, ale mnie sie tam podoba. Cos jakby z zycia wziety:
Trzej koledzy naradzaja sie przed wspólnym wyjazdem na polowanie:
- A wiec wyjezdzamy jutro o piatej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynke piwa.
- A moze dwie?
- Ostatnio, jak wzielismy dwie, zastrzelilismy psa.
- No to psów nie wezmiemy.
- Dobra, a wiec wyruszamy o piatej. Psów nie bierzemy. Zabieramy ze soba strzelby i dwie skrzynki piwa.
- A moze trzy?
- Czy nie pamietasz, ze kiedys, jak wzielismy trzy, to ty sam oberwales w noge?
- Mozemy nie brac broni.
- W porzadku. Wyjazd o piatej. Psów i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa.
- A moze wezmiemy jednak cztery?
- Jak wzielismy kiedys cztery, Mietek, wychodzac z samochodu, przewrócil sie i zlamal sobie reke!
- Ale przeciez mozemy nie wychodzic z samochodu!
- Zgoda. Wiec podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o piatej rano. Broni i psów nie bierzemy, bierzemy cztery skrzynki piwa i z samochodu nie wysiadamy.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik_adam
Data: 11-10-05 11:19
albo ten:)))) ... moj ulubiony:)))
Rozmawia dwóch Ukraińców:
- Wiesz jak w Polsce mają zajebiście? Wstajesz rano... zajebiste śniadanie... potem sex, sex, sex
do południa...
potem zajebisty obiad... potem sex, sex, sex
do wieczora...
potem zajebista kolacja.... potem sex, sex, sex
potem idziesz spać....
- A byłeś tam?
- Nie, siostra była.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik_adam
Data: 11-10-05 11:22
poprzedni to byl malo wspinaczkowy ... ale ten:)))
Ogląda sobie facet w telewizji wyścigi hartów i
podchodzi do niego jego pies. Jamnik zresztą i
facet zaczyna gadać do jamnika:
- Słuchaj, wystartowałbyś w takich zawodach?
A jamnik na to:
- No spoko, nie widze zadnych przeciwskazań!
- Ale nie masz przypadkiem za którtkich łapek?
- Gdzie tam za krótkie! Idealne do wsyścigów!
- No, a czy szybko umiesz biegac?
- Jak błyskawica! Nawet wygram!
Facet zabrał swojego jamnika na tor, postawił
go na starcie. Nagle rozległ sie strzał i
wszystkie psy wystartowały. Harty pooooszły, a
jamnik ledwo wystartował. Po 200 metrach jamnik
pada na ziemie.
Facet podbiega do zdyszanego jamnika i mowi:
- Ty jamnik! Miałeś wygrać! No co jest?!
- No... no... no kurwa sam nie wiem!
Koncze zatem serie dowcipow wspinaczkowych;)))
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-10-05 14:16
to tera moja kolej......
zaczynam :
Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia?
Najpierw oczywiście trzeba znaleźć niedźwiedzia, potem cichutko do niego podejść i
z całej siły kopnąć go w jaja. Następnie spier***amy i teraz:
- jeśli spier***amy, a niedźwiedź nas nie goni, to jest to niedziwedź pluszowy;
- jeśli spier***amy na drzewo, a niedźwiedź wchodzi za nami, to jest to niedźwiedź brunatny;
- jeśli spier***amy na drzewo, a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak, że spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź grizzly;
- jeśli spier***amy na drzewo, a niedźwiedź wspina się za nami i po drodze wpieprza liście, to jest to koala;
- jeśli spier***amy i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedźwiedź polarny;
- a jeśli spier***amy, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to
Kolargol, czyli największa pizda wśród niedźwiedzi...
moderatora i wszystkich przepraszam za wulgaryzmy ;))
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-10-05 14:19
oooo
i jeszcze dwa ;
W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, mały chłopczyk (ok.
4-5latek) mówi:
- Mamo ja chce usiąść!
- Ależ synku nie ma miejsca.
- Mamo! Ja chce usiąść !!
- Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca!
- Mamo! Ja chce usiąść !!!! Bo cos powiem !!!
- Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!!
Na to synuś na cały glos:
- A tata powiedział, ze masz zimna dupę !!!!!!!
------------------------------------------------------------
W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas się
przekomarzają:
- No mama ! Kup mi ten samochodzik !
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci nie kupie!
No i tak przez dłuższą chwilę mama z synkiem się wykłócają.
W końcu synek wali na cały glos w tej aptece z grubej rury:
- Mama !!!! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze widziałem jak
całowałaś tatę w siusiaka !!!!!!!!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-10-05 14:23
to jeszcze tak aby absurdalnie było....
Zasłyszane na sympozjum naukowym:
Rektor:
1. Bierzemy kota (nie za starego)
2. Przygotowujemy pajdę chleba (nie musi być świeży, raczej nie bułka)
3. Smarujemy pajdę masłem (nie margaryną) może być grubo
4. Przywiązujemy pajdę do kota
Ważne: pajda musi znajdować się na grzbiecie kota, częścią suchą stykać się z
jego grzbietem
5. Całość zrzucamy z wysokiego drzewa, ewentualnie balkonu.
Wnioski:
A. Kot zawsze spada na cztery łapy.
B. Posmarowana kromka chleba spada zawsze masłem na dół
Napęd antygrawitacyjny gotowy.
Tydzień później:
Drogi kolego P.
ponieważ do testów używam sporych rozmiarów kocura , zakupiłem chleb okrągły,
aby pajda była stosunkowo jak największa i użyłem masła xxx, aby efekt był jak
najbardziej okazały zrzuciłem kota z 4 piętra i :
kot ledwo przeżył bo spadł na cztery łapy i 2 z nich sobie zwichnął - napęd
antygrawitacyjny nie zadziałał, a przyczyną tego jest fakt, że w trakcie lotu
wygłodniały kocur zlizał powłokę antygrawitacyjną czyli masło.
I teraz nasuwają się pytania:
1. czy jeśli zaknebluje tego kota, to czy z fizycznego punktu widzenia nic się
nie zmieni?
2. skoro kot po upadku zwichnął 2 łapy to czy można go stosować w kolejnych
próbach (wszak jeden z warunków brzmi: - kot spada zawsze na 4 łapy)
Szanowny S:
1. Proponuję przed eksperymentem nakarmić kota.
2. Kot nadal powinien spaść na 4 łapy, z uwagi na fakt, że je nadal posiada.
zwichnięte, ale posiada.
3. 4 piętro to trochę za dużo. Obiekt badań może się popsuć na dobre, w razie
niepowodzeń.
P:
- ok. teraz mi Pan pomógł.
ale i tak pewnie kot zliże masło. a może go usztywnię aż po kark kijem?
S:
- proszę posypać solą. Znaczy się masło, nie kota....
P:
- nie, bo może to zepsuć powłokę antygrawitacyjną - tzn. zmieni jej molekułę.
S:
- myślałem o tym. Fakt. Tylko czy kij przymocowany do karku nie zmieni struktury
kota? Czy to nadal kot, czy już kot z kijem? bo kot z kijem może nie spadać na 4
łapy.
Z:
- pozwolicie panowie że się wtrącę. Mam w domu 3 koty, postaram się sprawdzić (w
sposób bezbolesny dla kotów), czy ta teoria ma jakiekolwiek szanse bytu.
Generalnie jest OK, ale praktyczne wykorzystanie kotów może być trudne - sam
sposób montażu kotów jest trudny - wymyśliłem cos takiego: łączymy 3 koty
brzuchami - tak ze łapami się oplatają - przez to otrzymujemy kotowalec o
rozstawie łap 120°, miedzy koty wkładamy kij od szczotki (odpowiednio skrócony).
Wynik: koty powinny lewitować na malej wysokości, kij nabiera dużych obrotów, po
zamontowaniu na kijku zębatki i podpięciu do tego generatora mamy małą
elektrownie o napędzie antygrawitacyjnym.
P:
- co do elektrowni - jest mały problem - kij musi być oblepiony ziemią, a do
kotów przymocowane kromki chleba z masłem, oczywiście masłem w kierunku kota -
to po to aby rotujące koty nie opadały na rdzeń. Ale reszta zdaje się gra...
S:
- można inaczej - wziąć mercedesa (starego, żółtego z zatartym silnikiem),
odkręcić koła, a do podwozia przymocować 40 wypreparowanych kocich grzbietów.
Można spróbować z żywymi kotami, jednak wycie stada wściekłych powiązanych kotów
na pewno miałoby negatywny wpływ na komfort jazdy. Należy również
wymontować kierownicę i zainstalować joystick. Będzie to sterowanie tzw. "fly by
wire". Drogi są dwie - albo po dwa zewnętrzne grzbiety w każdym nadkolu będą
posiadały nogi i specjalny napęd elektryczny po wychyleniu
drążka przez kierowcę obróci odpowiednio prawe lub lewe grzbiety z siłą
proporcjonalną do nacisku na drążek. Inne wyjście to ukrycie w nadkolach dużej
ilości kromek chleba swobodnie opuszczanych z nadkola. Co Panowie na to?
Z:
- albo jeszcze: bierzemy garść ziemi, oblepiamy ją masłem i owijamy nią kota -
od spodu. Potem smarujemy wierzch kota masłem, posypujemy delikatnie ziemią i
naciągamy kolejnego kota, i tak dalej i tak dalej...
Jak przekroczymy masę krytyczną - będziemy mieli czarną dziurę.
Genialne, doktorze Z!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 11-12-05 18:22
Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś zapytać. Tamten jak oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem,
- co pan taki nerwowy - pyta pasażer
- przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: profesor
Data: 11-12-05 20:00
Może słabe, ale wreszcie wspinaczkowe.
Dzisiaj na bulderowni:
technika lewa
technika prawa
bulder na dwa skręty - politechnika
emzio
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: MPafnucy
Data: 11-12-05 20:02
zasłyszane na ścianie od ojca, żart raczej z czasów PRL:
-Jedno światełko na lodowcu, co to jest?
...
-Jeden Francuz albo grupa Polaków.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: profesor
Data: 11-15-05 10:04
Z forum kw.warszawa.pl
Autor: Pastor
Data: 15-11-2005, 09:09
E-mail:
Witam, ponoć North Face wypuściła na rynek nowy rewelacyjny Moherowy Beret w trzech podstawowych wersjach:
1.Performance - moher z domieszką wind stoppera-na podejścia.
2. Extreme- moher z lycrą i power shieldem (pod kask)
3. Fri - stajla - ogromny trójkolorowy beret (czerwono-żółto-zielony) - dla balderowców czy też bolderowców.
W planie jest poszerzenie oferty w zależności od regionu operacji górskiej np: moher z domieszką wełny wigoni i lam - dla andynistów, moher z domieszką kłaków z dupy yaka - dla himalaistów itd.
Nasi krajowi producenci jak: campus, Hi mountain etcetera winni stanąć na wysokości zadania i zacząć dziergać.
Z Taternickim Pozdrowieniem
Pastor (posiadacz beretu dla karakorników - z Doliny Hunzów)
emzio
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-24-05 19:19
strasznie słaby kawał.........
Rozmawiaja owoce egzotyczne.
- Jestem kiwi. Co każdego ożywi.
- Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina.
- Jestem marakuja. Nie wiem, co powiedzieć...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Filozof
Data: 11-24-05 22:40
Z góry przepraszam za urazę dzieci ... , ale kawał jest fajny:
Jakie jest ulubione powiedzenie dzieci z Czarnobyla ?
- Co dwie głowy to nie jedna.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: zdravek
Data: 11-25-05 08:27
Na wczoraj w Siedlcach zapowiedziano 12. Międzynarodowy Zjazd Frajerów.
Zjechali się frajerzy z 194 krajów świata.
Zjazd odwołano.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 11-26-05 17:25
Kawał może stary, ale tak mi się przypomniał w kontekście dzisiejszego wypadu do kina:
W trakcie seansu nagle słychać podniesiony głos kobiecy:
- Niech pan natychmiast zabierze rękę z mojego kolana ! Nie, nie pan ! Ten drugi pan.
A teraz zagadka logiczna: czy protest tejże pani był skuteczny, bo moim zdaniem wcale nie był.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Eli
Data: 11-27-05 19:58
Kiedyś moja koleżanka uwielbiała obserwować ludzi i zbierać śmieszne historyjki, które opowiadała w formie dowcipów.
Oto moja ulubiona historyjka...... :)
Na przystanku autobusowym wsiada parka pijaków.
Ona siada na przeciwko drzwi, bo tam zdołała sie doczołgać. On na wprost niej. Autobus strasznie zarzuca i panienka telepie się na boki ze spuszczoną głową.
- Ty, co ty robisz? - pyta towarzysz podróży owej Pani
- Nic, myślę! - wymamrotała oburzona.
Autobus skręca, panienka jeb! - wyskoczyła z fotela na schody przy drzwiach i zaległa w dziurze.
Facet podniósł głowę, spojrzał...
- No to żeś kurrrrwa wymyśliła!!!!
PS. sorry za wulgaryzm ;)
Eli
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: late
Data: 11-28-05 08:54
- Kochanie, znalazłam pod łóżkiem naszego syna takie pisemko sado-maso,
wiesz: związani ludzie, maski, pejcze... - mówi żona do męża
- No i co zrobimy?
- Nie wiem, ale klaps nie jest chyba najlepszym pomysłem...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tede
Data: 11-28-05 10:21
mało wspinaczkowy, ale śmieszny :)
najebany facet wraca do domu z owca pod pachą.
w progu wita go zona.
facet mowi:
- to jest właśnie ta świnia którą rżne
- to jest owca idioto!!
- zamknij sie, mówie do owcy
heh...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 11-28-05 22:05
Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Jessss wygralem w lotto, jest udalo sie SZEŚĆ, SZOSTKAAA!
wydziera sie zadowolony z siebie.
Patrzy, a tu zona siedzi smutna i placze.
-Co sie stalo - pyta.
Na to żona: - Mama mi dzis umarla.
Facet wrzeszczy: - Yessssssssssss K*rwa KUMULACJA !
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 11-29-05 23:09
No to jeszcze kilka dowcipów:
Praktykant pyta ordynatora szpitala:
- Co mam wpisać w rubryce "przyczyna zgonu" ?
- Swoje nazwisko ...
A mówiła mi mama:
"Ucz się synu na ginekologa, bo to i forsy dużo i ręce cały czas w cieple" - mruczał pod nosem kierowca TIR-a zmieniając w mroźną noc koło w naczepie.
Barman opieprza kelnera:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na
zewnątrz??
- Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu
- Ale k**wa nie w "WARSIE"!!!
Czasami wychodzi lepiej niż planujesz - pomyślał mąż, gdy
rzucił młotkiem w kota, a trafił w żonę.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-30-05 19:34
Adam Michnik po śmierci trafił do nieba. U bram niebios spotyka Św. Piotra,
> który go oprowadza po niebie. Michnika bardzo zaciekawiły zegary
> rozmieszczone w ogromnej ilości po całym niebie. Pyta się więc Św. Piotra:
> - Co to są za zegary i czemu wskazują różne godziny ?
> - Widzisz Adamie - odpowiada Św.Piotr - Każdy człowiek ma taki zegar,
> którego wskazówki przesuwają się do przodu z każdym kłamstwem. Z chwilą
> urodzin zegar każdego człowieka wskazuje godzinę 12. Widzisz tu na przykład
> jest zegar Matki Teresy, który wciąż wskazuje godzinę 12.
> - A gdzie są zegary Kaczyńskich ?
> - Ich zegary robią za wentylatory w holu głównym
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 12-01-05 22:57
Pewien człowiek zmarł i normalną koleją rzeczy stanął przed świętym
Piotrem. Ten mówi:
- Niestety, przyjacielu - Popełniłeś w życiu straszny grzech i nie
zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz.
Oszukiwałeś mianowicie na podatku dochodowym od osób
fizycznych. Twoja kara będzie polegała na tym, że wrócisz na Ziemię i
spędzisz pięć lat z obrzydliwą, otyłą i paskudną babą, ze wszystkimi
małżeńskimi obowiązkami włącznie. Jeśli ci się
uda, wejdziesz do nieba.
Człowiek uznał, że pięć lat to niewiele wobec perspektywy wieczności
w niebie, wrócił na Ziemię i żył z kaszalotem, którego mu święty
Piotr przeznaczył.
Któregoś dnia, idąc z nią po ulicy, zobaczył swego przyjaciela,
idącego z naprzeciwka w towarzystwie tak odrażającego babsztyla,
że w porównaniu z nią kobieta naszego bohatera była niczym erotyczny
sen nastolatka.
- Czołem, stary! Jak to się stało, że urzędujesz z taką paszczurą?!
- Hm, no wiesz, zmarło mi się niedawno i Święty Piotr powiedział mi, że
popełniłem straszliwy grzech, oszukując na podatku dochodowym od osób
fizycznych, przez co narżnąłem rząd na grubą kasę,i że muszę odpokutować,
przeżywając pięć lat na Ziemi z tym mięchem, które widzisz.
Panowie uścisnęli sobie dłonie w pełnym zrozumieniu i obiecali sobie
wspomagać się nawzajem w biedzie.
Kiedy już mieli się rozejść, zauważyli wspólnego znajomego,
idącego ulicą w towarzystwie kobiety pięknej jak marzenie, o boskiej
figurze, seksownej jak wszyscy diabli.
- Hej, stary! Rany bosskie, skądżeś ty, stary kawaler, dorwał taką lufę?
- Hm, szczerze mówiąc nie wiem. Pewnego razu obudziłem się, a ona leżała
koło mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mogę marzyć: piękną kobietę,
cudownie prowadzony dom i obłędny, naprawdę bajeczny seks.
Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy się skończymy
kochać, ona odwraca się do ściany i mruczy coś jak:
"jebany podatek dochodowy od osób fizycznych"
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Pafnu
Data: 12-05-05 14:08
Solista uskutecznia fspin gdzies na Mnichu, raptem spostrzega nieopodal jakiegos kolesia robiacego na zywca przystawke w srodku sciany, ktory nastepnie puszcza sie skaly i - o dziwo - miast zapikowac do Mnichowego Zlebu, unosi sie w powietrzu i kolejny raz przystawia sie do obcykiwanego miejsca.
- Stary! Jak ty to robisz?!!!
- Normalnie! Macham rekami i tyle... Ty tez tak potrafisz!
- Naprawde?
- Jasne! Machaj tylko rekami. To bardzo proste!
No i nasz solista dal sie namowic... Niestety, bo dalszego ciagu pewnie sie domyslacie: Smuga krwi na skalach oraz marne szczatki fspinacza pod sciana. A nasz zagadkowy latajacy nieznajomy polatal nad nimi, polatal, po czym podsumowal:
- Qrcze, jak na aniola stroza to niezly ze mnie sqrwysyn...
Oto niewatpliwie dofcip fspinaczkowy...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 12-06-05 16:06
Przychodzi koleś do sklepu z zabawkami i mówi do sprzedawczyni: -
Dzien Dobry, chciałbym żeby Pani poleciła mi jakieś wypaśne
puzzle,ale żeby były trudne, bo strasznie dobry jestem w te
klocki.
Sprzedawczyni przyniosła mu 1.000 elementów - obraz przedstawia dupę
zebry - same czarne i białe elementy. Koleś na to patrzy i mówi: - A
czy można coś trudniejszego, bo nie chwaląc się takie klocki to
układam jak się spieszę na tramwaj.
Sprzedawczyni popatrzyła na niego i przyniosła mu zestaw wymiatacza
puzzli: 10.000 elementów, obraz przedstawia zamgloną drogę podczas
śnieżycy - wszystkie szare. Koleś patrzy i mówi:
- Chyba SE PANI j aj a robi ze mnie Takie klocuszki to moj e dzieci
pykają ze mną przy śniadaniu.
Babka juz złapała ciśnienie i poszła na zaplecze szukać czegoś
trudniejszego. Nie ma jej, nie ma, w końcu przychodzi i dźwiga
jakieś ogromne pudło. Zawartość: 50.000 puzzli, 25 m2, obraz
przedstawia zaćmienie słońca w jaskini - hardcore dla zwykłego
wymiatacza puzzli. Ale koleś na to patrzy i mówi:
- No nie Serio - Pani myśli, że taki słaby jestem?!
Ona wpadła w szał i krzyczy do kolesia:
- PANIE WYPIER.... PAN ZE SKLEPU, PRZEJDŹ PAN PRZEZ JEZDNIĘ,WEJDŹ
PAN DO SKLEPU NA PRZECIWKO, TAM POPROŚ PAN KILOGRAM BUŁKI TARTEJ I
SE PAN KUR.....WA ROGALA UŁÓŻ!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Pafnu
Data: 12-07-05 10:08
Przychodzi fspinacz do lekarza:
- Panie doktorze, mam problem. Fspinam sie, ale ile razy zaczne sie fspinac, to mi staje...
- No coz, dziwne, nie spotkalem sie jeszcze z takim przypadkiem w swojej praktyce medycznej. Jedyne wyjscie to takie, ze pan mi zademenstruuje, jak pan sie fspina, a ja sprobuje postawic diagnoze.
Dogadali sie wiec lekarz z pacjentem-fspinaczem i oto umowili sie na sciance w celu fspinaczkowej demenstruacji.
- No prosze zaczac sie fspinac... dobrze... To ciekawe, wie pan?... mi tez stanal!... Tak, prosze kontynuowac... zaraz, zaraz... Mam!!! Juz wiem! Pan po prostu fspina sie jak P...ZDA!!! :-)
PS Fszelkie podobienstwo do osob, scianek fspinaczkowych oraz sytuacji zupelnie przypadkowe!!!
PS2 Oryginal dofcipu byl o graniu na skrzypcach - ale czegoz to sie nie robi, aby zadowolic fspinaczkowa mlodziez... :-)
Pafnu
Post wyedytowany (12-07-05 11:24)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Dorota
Data: 12-08-05 09:14
Dowcip a pro po dyskusji o motywacji:
Skazali gościa na śmierć.
Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym.
Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści.
Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie dawać.
Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
- Co jest, Czemu nie chudniesz?
- Jakoś kurwa nie mam motywacji...
dr
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: landzi
Data: 12-18-05 00:01
Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefen, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. - Wejdziesz,
naprzeciwko
kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź.
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok
kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić.
Na kasie stała zajebista laseczka. Stefan trochę z nią pogadał,
pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli
do niej. Poszli i troszkę potentegowali.
Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00.
Wyskakuje z łóżka i mówi do laski
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynoszi mąkę i posypuje ręce Stefana po
czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy
kolację bez masła.
- Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu,
z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała
zajebista
laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła
do
siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko
przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w
głosie
powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-Pierdolisz, Stefan, znowu byłeś na ściance
yo!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Andrzej
Data: 12-20-05 00:27
Jeszcze dziś wiele osób pisze ręcznie cyfrę 7 z poziomą kreską w połowiewysokości. Kreska ta zaniknęła w większości stylów pisma maszynowego i komputerowego. Ale czy wiecie dlaczego ta kreska przetrwała do naszych czasów?
Trzeba powrócić do czasów biblijnych, kiedy to Mojżesz wspiął się na Górę Synaj. Gdy zostało mu podyktowane 10 przykazań zszedł do swego ludu i zaczął odczytywać im donośnym głosem każde przykazanie. Gdy doszedł do siódmego odczytał:
"Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego", na co z tłumu odezwały się liczne głosy:
Skreśl siódemkę, skreśl siódemkę!".
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: profesor
Data: 12-20-05 10:07
Od siebie dodam, że to co ten Mojżesz zniósł z Góry Synaj to były dwie chwytotablice. Potem ktoś to pokrętnie zinterpretował.
emzio
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: MPafnucy
Data: 12-20-05 11:48
Mojzesz rowniez zrobil pierwsze free solo, wazne wydarzenie w historii wspinania.
Post wyedytowany (12-20-05 11:49)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 12-21-05 18:42
kto może zabić Człowieka-pająka??????
..........................
człowieka pająka może zabić Człowiek-kapeć!!!!!!!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 12-23-05 13:27
No to jeszcze dwa dowcipy przedświąteczne:
Egzamin na agenta specjalnego. Pierwszy kandydat:
- W pokoju obok siedzi pana dziewczyna. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan ja zabić. Facet wychodzi, ale po chwili
wraca z dziewczyna.
- Niestety nie mogłem tego zrobić. Chyba nie nadaję się do
tej pracy.
Drugi kandydat:
- W pokoju obok siedzi pana narzeczona. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan ja zabić.
Facet wychodzi, ale po chwili wraca ze swoja narzeczona.
- Niestety nie mogłem tego zrobić. Chyba nie nadaję się do
tej pracy.
Trzeci kandydat.
- W pokoju obok siedzi pana żona. Ma pan tu pistolet. W 30
sekund ma pan ja zabić.
Facet wychodzi. Po chwili słychać strzały, a następnie jakieś uderzenia. 20 sekund później wraca trzeci kandydat:
- Jakiś idiota załadował mi pistolet ślepakami, więc musiałem zatłuc ja krzesłem...
Obok siebie w autobusie stoją dwie osoby: Ona i On.
Ona spojrzała, na niego, on na nią.
- Informatyk - pomyślała studentka
- Studentka - pomyślał bezdomny
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 12-28-05 16:24
Jam jest Ojciec Dyrektor Rydzyk twój, który cię wywiódł na plagi egipskie, w radio głupoli:
1. Nie będziesz miał Radiów cudzych poza moim.
2. Nie będziesz odbierał Radia mego bez wpłaty.
3. Pamiętaj aby w dzień święty rentę przysłać.
4. Czcij Ojca swego i Rozgłośnię swoją.
5. Nie zagłuszaj.
6. Nie cudzosłysz.
7. Nie przestrajaj.
8. Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej.
9. Nie pożądaj Maybacha Dyrektora swego.
10. Ani żadnej kasy, która Jego jest.
Będziesz wspierał Ojca Dyrektora z całego serca swego, z całej duszy swojej, z całej renty swojej i ze wszystkich sił swoich, a Rozgłośnię Jego jak siebie samego.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 12-28-05 16:26
W kinie siedzą chłopak z dziewczyną. Film trwa, chłopak się nagle
odzywa:
- Mineła już godzina, a ty mnie nawet nie pocałowałaś...
- Przecież zrobiłam ci loda!
- Mi???
Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić... Zmajstrował
stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w
stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi!
- Co się ma wódka zmarnować? - pomyślał sobie.
Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam
jeszcze całkiem spory niedopałek leży!
- O! - pomyślał - i życie zaczyna się układać!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: landzi
Data: 01-27-06 22:00
Pani pyta dzieci w szkole:
- na czym śpią wasi rodzice?
Dzieci odpowiadają:
- na kanapie, na wersalce, na materacu
Wstaje Jasio i mówi:
-a moi rodzice śpią na linie
Pani zdziwiona pyta: jak to na linie?
- no tak, bo rano mama zawsze krzyczy:
- spuszczaj się stary szybciej bo spóźnię się do pracy!
yo!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: landzi
Data: 01-28-06 00:28
Powyzsze slabe troche bylo, ale to mnie rozbawilo ostatnio:
Typologia wspinaczy
Na podstawie tego co mówią tuż przed prowadzeniem.
Wspinacz Hamlet
"Zadam, albo nie zadam."
Wspinacz Pesymista
"Oj, czarno to widzę."
Wspinacz Sklerotyk
"Na pewno wszystko popieprzy mi się w trudnościach"
Wspinacz Esteta
"To będzie najpiękniejsza droga, mego życia"
Wspinacz Seksista
"SSSukka"
Wspinacz Kosmopolita
"Na łeście nawet by tego nie obili."
Wspinacz Filozof
"Ta droga stanowi kwintesencję tego, co nazywam filozofią wspinania."
Wspinacz Meteopata
"Obawiam się, że dziś może być za gorąco."
Wspinacz Cham
"Kurwa mać!"
Wspinacz Miłośnik Teorii Względności
"Dla ciebie to może i 6.5, jak dla mnie 6.4."
Wspinacz Psycholog
"Ta droga jest w moim charakterze."
Wspinacz Nazista
"Co za Żyd obił tą drogę!"
Wspinacz Wysokiej Klasy Profesjonalista
"Nie jestem specjalistą od płyt."
Wspinacz Wizjoner
"Coś mi się widzi, że dzisiaj w końcu padnie."
Wspinacz Lepper
"Oni już się przystawiali. Teraz kolej na nas."
Wspinacz Napoleon
"Strasznie parametryczna."
Wspinacz Skromniś
"Oj, jakiś taki słaby dzisiaj jestem."
Wspinacz Statystyk
"To będzie 3987 droga mojego życia, 325 droga w tym sezonie i 89 droga w tych trudnościach..."
Wspinacz Dewota
"Alleluja i do przodu!"
Wspinacz Ocenzurowany
Jak k*** nie zadam tej d***** to chyba się z******.
Muppet
"W pizdu!"
http://www.wdahu.com
_______________________
obrazki:
http://www.spisz.iq.pl/galeria/cartoons/
http://www.krupowa.gory.pl/smile.htm
http://www.murki.pl/k7.the_boolers.acs
yo!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: landzi
Data: 01-29-06 16:20
gdyby w pierwszyn z wyrazow zastapic litere "s" literami "wy" bylby to scisle - wspinacz brytanowy :)
yo!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Dorota
Data: 01-31-06 16:06
Pozycje na żabe są dwie ...
Pozycja pierwsza:
- Ona leży
- Jemu leży
- Ona rechocze!
Pozycja druga:
- Ona leży
- Jemu stoi
- Ona nie kuma
dr
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 02-01-06 12:55
Kierownik - sekretarce:
-Pani Zosiu, czy moze Pani przegrac naszym partnerom wyniki za kwiecien, oni zaraz podejda.
-Dzien dobry, czy to Panom mam przegrac wyniki miesieczne?
-Dzien dobry, tak, nam, gdyby byla Pani uprzejma, tu mamy czysta dyskiete.
-Alez oczywiscie.
Wstawia dyskiete do napedu i...
# mkfs -t vfat -c /dev/fd0h1440
# mount -t vfat -o iocharset=iso88592,codepage=852 /dev/fd0 /mnt/floppy
# find / -noleaf -type f -name Wyniki_Kwiecień.[a-zA-Z] -exec cp '{ }' /mnt/floppy \;
# ls -la /mnt/floppy/Wyniki_Kwiecień.[a-z][A-Z] && sync && sleep 3
wyciaga dyskiete i podaje.
Partnerzy: o kurwa
Sekretarka: oj, znowu odmontowac zapomniałam
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 02-01-06 21:47
A czy to ma jakieś większe znaczenie? ;-)
Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że jest to lista komend jakie musiała wykonać sekretarka w systemie *nixowym (Unix, Linux), aby podłączyć stację dysków z dyskietką a następnie przekopiować pliki. Oczywiście to wszystko w praktyce robi się o wiele prościej ;-) A na końcu zabrakło:
#umount /mnt/floppy
Post wyedytowany (02-01-06 21:48)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 02-03-06 17:41
Baca przewodnik poprowadził turystów w góry,,,
tak ich wyprowadzięł ze wszyscy pospadali z przełęczy tylko on wrócł.,..
oskarżono go o masową zbrodnie, skazano i posadzono na krzesło elektryczne
kat włączył prąd
zaiskrzyło się, coś strzeliło i zespsuło się a baca sie smieje
załączono 2 raz krzesło
zaiskrzyło się, zadymiło , coś sie spaliło
bacy poszedł dymek lewym uchem i sie zaczoł jeszcze bardzeiej śmiać
zreperowali krzesło
doli wielkie napięcie
zaiskrzyło się, zadymiło, coś strzeliło krzesło sie rozpadło
bacy z uszu dym poszedł lecz nadal sie śmieje
pytają bacy
Baco co z wami??
a baca śmiejąć się mówi
Przecież mówiłem że za mnie jest kiepski przewodnik.............
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Chris o poranku
Data: 02-08-06 14:40
do Mesje:
dowcip z sekretarką był pierwsza klasa ;)
nie wiem czemu niektórzy forowicze nie jarzą dowcipu wspinaczkowego. Może to kwestia tego, że na treningach kładziemy głównie nacisk na aspekt fizyczny i to ten czysto siłowy. Sugeruje wprowadzić jakiś element ogólnorozwojowy. No może nie od razu balet, ale może kącik poezji (np. w zacięciu na bulderowni).
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 02-08-06 15:12
Zgodzę się z Chrisem o poranku, że należy wprowadzić jakieś elementy "odchamiające". Jak sobie przypominam, to już takie ćwiczenia kiedyś były. Można np. opowiadać wierszyki w trakcie wykonywania obwodu, zadawać trudne pytania (ile to jest 8x7?) gdy ktoś wykonuje kluczowy ruch na boulderze, itp.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 02-08-06 15:17
A teraz dowcip Kulturalny:
Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię...
- A jak to się robi?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę...
- A to jak?
- Jak?! Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
- Tak, 'Naszą szkapę'. Ugryźć cię może w dupę?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 02-08-06 16:42
Do Chris o poranku:
"nie wiem czemu niektórzy forowicze nie jarzą dowcipu wspinaczkowego..." ..ktorego na ten przyklad?
adam
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: MPafnucy
Data: 02-10-06 21:06
z rok temu było troche ubawu z modelu kubka asekuracyjnego o nazwie "Huy" lub podobnie. A z politycznych nazw to zaproponowałbym jebadełko "Roman" i plastry sportowe Lepper.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 02-15-06 21:30
Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru
postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł.
Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który
bierze listy i wręcza mu czek na 200zł.
W drugim domu dostaje pudelko kubańskich cygar. W trzecim
butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe
danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
- Zastanawiałam się co panu dać w związku z odejściem na
emeryturę. W końcu mąż mi doradził: "Pierdol go - daj mu dychę!" A posiłek to już sama wymyśliłam...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 02-15-06 21:33
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, ze córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, ze jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną ! Prawda, córeczko?
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka. Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wpatrywać w dal.
- Panie doktorze, czy coś nie tak?- pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. I za nic kurwa nie chce tego przegapić.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 02-15-06 21:38
Pewien człowiek idzie do kościoła i modli się, prosząc o wsparcie w pomaganiu biednym.
"Panie, trzykroć błogosławiony Stwórco, przysięgam na grób mojej matki, że jeżeli dostanę 10 000 dolarów, to 1000 oddam na biednych".
Czeka przyzwoicie długo, ale nic się nie wydarza, próbuje więc znowu.
"Panie, jeżeli mi nie wierzysz, odlicz z góry 1000 dolarów i daj mi resztę".
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: MPafnucy
Data: 02-16-06 21:38
ostatnio słychać było na sekcji dowcipy o Chucku Norrisie, oto mały ctrl+v na temat:
Chuck Norris appeared in the "Street Fighter II" video game, but was removed by Beta Testers because every button caused him to do a roundhouse kick. When asked bout this "glitch," Norris replied, "That's no glitch."
Chuck Norris is the only man to ever defeat a brick wall in a game of tennis.
Chuck Norris' tears cure cancer. But he is so badass, he has never cried. Ever.
How does Chuck Norris cross the road? He doesn't. The road crosses him, and promptly recieves a roundhouse kick for daring to corss Chuck Norris.
Crop circles are Chuck Norris' way of telling the world that sometimes corn needs to lie the **** down.
Chuck Norris can eat as many lemons as he wants
Chuck Norris doesn't need a Halloween costume. You WILL give him candy.
The facts collected here barely scratch the surface of Chuck Norris' power, but reading the real truth about Chuck Norris would be completely lethal to anyone but Chuck Norris.
Chuck Norris's mom hit him once. Once!
zasłyszane m.in na sekcji:
"Chuck Norris zawsze uprawia seks na pierwszej randce. Zawsze!" ;]
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 02-17-06 01:54
Dlaczego Bóg nazywa się Bóg?
Bo Chuck Norris było już zajęte.
Dlaczego Chuck Norris śpi przy zapalonym świetle?
Bo ciemność się go boi.
Chuck Norris jest jedynym człowiekiem na świecie, który wie co ma piernik do wiatraka.
Chuck Norris nie umiera, tylko kopie w kalendarz z półobrotu.
Rząd i Prezydent słuchają Radia Maryja. Radio Maryja słucha Chucka Norrisa.
Chuck Norris widział podpisywanienie paktu stabilizacyjnego przed Radiem Maryja.
Radio Maryja ma ponad 6 milionów fanów. Chuck Norris ponad 6 miliardów.
Chuck Norris potrafi stworzyć koalicję z PiS.
Chuck Norris potrafi nauczyć Leppera kultury.
Kiedy Chuck Norris ogląda telewizję TRWAM zawsze leci porno.
Chuck Norris potrafi rozróżnić Kaczyńskich. Zawsze.
Chuck Norris zaskarżył PiS o to, że nazwa Prawo i Sprawiedliwość są zastrzeżonymi nazwami jego lewej i prawej nogi.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: landzi
Data: 02-17-06 20:39
mam juz dosc kawalow z czakiem choc nim nie jestem. na marginesie on nigdy nie ma dosc i w zwiazku z tym: http://www.chucknorris.glt.pl/
na chwile obecna jest tego 665. (Chuck Norris przeszedł The Sims w 100%)
yo!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Eli
Data: 02-17-06 22:41
A wiecie dlaczego pojawił sie taki nawał kawałów o Chuck'u?
Proste!
Na rynku pojawiła się jego autobiograficzna książka "Against All Odds"
Jedna z agencji PR (dla zainteresowanych powiem która :), prowadzi tzw. marketing partyzancki promujący to wydanie. Marketing wirusowy się świetnie sprawdza i jest szalenie tani!!!
W przypadku marketingu wirusowego, optymalizację skuteczności kampanii zapewnia tzw. viral surfing, czyli wykorzystanie już istniejącej "fali" rozprzestrzeniającego się wirusa do celów własnej kampanii reklamowej.
Ot! I wszystko jasne! :)
Eli
Post wyedytowany (02-17-06 22:42)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tede
Data: 02-19-06 10:28
czym się różni czarnuch od opony?? jak na opone założysz łańcuch to nie rapuje...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 02-19-06 12:29
Jedzie meksykanin i murzyn samochodem.
Kto prowadzi?
Policjant.
Z dachu wieżowca skacze murzyn i meksykanin.
Kto pierwszy spadnie?
A kogo to obchodzi.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 02-19-06 15:52
to jeszcze jaaaa
co ma białego murzyn?????????
murzyn ma białeg SŁUCHAĆ!!!!
ewentualenie od. nr 2
murzyn ma: białe zęby, dłonie, oczy i
właściciela!!!!!!!!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 02-19-06 15:52
Skoro o czarnym mowa, to:
Co białego ma murzyn?
Ma białego pana.
I co jeszcze ma białego?
Ma się białego słuchać.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mt
Data: 02-19-06 17:19
http://www.wspinanie.pl/galeria/index.php?dir=80ms_ispo&pic=51.jpg
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 02-19-06 18:35
http://vi4.rapanui-climbing.com/layout.php?id=tekst/smiech
[miasta.gazeta.pl]
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 02-19-06 18:40
Mężczyzna leży na łożu śmierci, otoczony przez rodzinę: płączącą żonę i czworo dzieci. Troje z nich to wysokie, krzepkie i postawne dzieci, czwarte, najmłodsze, to szkaradny karzełek.
"Droga żono - szepcze mąż - przysięgnij mi, że najmłodsze dziecko jest naprawdę moje. Chcę przed śmiercią poznać prawdę, wybaczę ci, jeżeli ..."
Żona przerywa mu łagodnie. "Tak, najdroższy, przysięgam na grób mojej matki, że jesteś bez wątpienia jego ojcem".
Mężczyzna szczęśliwy umiera. Żona mruczy do siebie: "Chwała Bogu, nie pytał o pozostałych troje".
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 02-21-06 17:57
Pani na lekcji pyta Jasia:
- Jasiu, kim są bracia Kaczynscy?
- To są ci co zagrali w filmie ;O dwóch takich co ukradli księżyc, a jak dorośli to założyli PiS.
- A co oznacza skrót PiS?
- Podpierdolimy i Słonce!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 02-23-06 22:59
Ktoś zapukał do burdelu. Burdel-mama otworzyła drzwi i zobaczyła schludnego, dobrze ubranego i w przeszło średnim wieku męzczyznę.
- W czym moge pomóc? - spytała.
- Chcę się widzieć z Natalką! - odparł gość.
- Prosze pana, Natalka jest jedną z najdroższych panienek. Być może jakaś inna...
- Nie! Muszę zobaczyć Natalkę! - zażądał gość.
Natalka podeszla do niego i powiadomiła, że żąda 1000 dolarów za wizytę.
Mezczyzna bez wahania sięgnął do kieszeni i podał jej dziesięć 100 dolarowych banknotów. Oboje poszli do pokoju na góre, na godzinke...
Następnej nocy przyszedł znowu i zażądał Natalki. Natalka wyjasniła mu, że bardzo rzadko zdarza sie tutaj, zeby ktoś wracał drugą noc z rzędu.... i że
nie może dać mu zniżki. Stawka pozostała ta sama, 1000 dolarów. Męzczyzna znowu wręczył jej gotówkę i znowu poszli na pięterko... Kiedy przyszedł następnej nocy, nikt nie mógł uwierzyć. I znowu wręczył Natalce gotówkę, i znowu poszli na pięterko...
Kiedy minęła godzina Natalka spytała go:
- Skąd jesteś? Nikt wcześniej nie żądał moich usług trzy noce z rzędu...
- Z Filadelfii...- odparł męzczyzna.
- Naprawdę!? Mam tam rodzinę...- odrzekła.
- Tak,wiem...- odparł męzczyzna. - Twój ojciec umarł, a ja jestem adwokatem twojej siostry. Ona prosiła mnie, żebym przekazał Ci twoje 3000 dolarów spadku...
Morał z tej historyjki:
Trzy rzeczy są w życiu pewne:
1. Smierć
2. Podatki
3. I to że adwokat Cie wydyma
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 02-23-06 23:00
AUTENTYK 1
Do warsztatu wjeżdża laweta a na niej rozbite Cinquecento -
wyraźnie widać, że wpasowało się w drzewo. Z lawety wysiada
kierowca i kobieta (kolor włosów raczej jasny). Zaczyna się
rozmowa:
- Co się stało?
- To co widać. Samochód rozbity!!
- A Pani nic się nie stało?
- Nie.
- A co się wydarzyło?
- Samochód mi się zepsuł...
- Chyba raczej go Pani rozbiła...
- Nie, nie. Jechałam do koleżanki kiedy samochód się zepsuł, po
prostu stanął. Więc zadzwoniłam do koleżanki. Ona przyjechała
swoim fiatem Punto. Nic nie udało się zrobić więc postanowiły?my
holować samochód do warsztatu. Jakoś sobie poradziłyśmy z tymi
wkręcanymi hakami, plastikowymi osłonkami, dziwnymi
karabińczykami przy lince holowniczej. No i kiedy hol już był
zaczepiony WSIADŁYŚMY OBYDWIE DO FIATA PUNTO i ruszyłyśmy...
(właściciel warsztatu z trudem zachowuje powagę)... no i na
łuku moje Cinqecento nie skręciło tylko wyleciało z zakrętu i
uderzyło w drzewo...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 02-24-06 15:55
Polska to jedyny kraj na świecie,
który posiada kopię zapasową prezydenta
oraz rząd sterowany radiem.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: chodzin
Data: 03-02-06 16:01
Murzynek Bambo (współcześnie)
Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka
Czarną sukienkę ma ten koleżka
Uczy tłumaczy w radiu Maryja
Kto godny chwały a kto wręcz kija
Leje na serce miód swoim gościom
Do adwersarzy zionie miłością
Żyda masona czuje z daleka
Wszystko w nich widzi oprócz człowieka
Glemp traci nerwy - Rydzyk łobuzie.
Tadzio z uśmiechem nadyma buzię
Pieronek błaga - Daj na wstrzymanie.
To on rozkręca nową kampanię
Życiński prosi - Weź odpuść sobie.
A Rydzyk: - Spadaj! Co zechcę zrobię.
Rząd go popiera prezydent chwali
Lepper z Giertychem pokłony wali
Czuje się bosko jak w siódmym niebie
Do Sejmu wchodzi tak jak do siebie
A gdy podskoczyć ktoś mu próbuje
Armię beretów mobilizuje
Ich nie obchodzi co sądzi prasa
Że dla Rydzyka Bogiem jest kasa
Mohery wielbią swego pasterza
Dla nich ważniejszy jest od Papieża
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: landzi
Data: 03-03-06 13:07
Niedzwiedz powiada: " jak zaryczę w lesie to wszystkie zwierzęta drżą ze
strachu"
Lew mowi : " jak zaryczę na stepie to wszystkie zwierzeta
uciekają"
Kurczak na to : A jak ja kichnę to cały świat sra w gacie".
yo!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 03-03-06 19:23
W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Trzej fizycy
stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna
liczyć: 1, 2, 3, ... Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal schował się do jakiejś dziury. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię Newton!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal.
Post wyedytowany (03-03-06 19:24)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 03-05-06 11:12
polska gramatyka (jak i całe państwo ;) ) rozwija się bardzo prężnie :))))
Obecnie znana deklinacja poszerzona została o dodatkowe odmiany:
1. Mianownik - kto? co?
2. Dopełniacz - kogo? czego?
3. Celownik - komu? czemu?
4. Biernik - kogo? co?
5. Narzędnik - z kim? z czym?
6. Miejscownik - o kim? o czym?
7. Wołacz - o!
8. Intymnik - kto z kim?
9. Wygryźnik - kto kogo i dlaczego?
10. Łapownik - kto komu ile?
11. Przypierdolnik - komu? w co?
12. Przypierdolnik materialny - komu? w co? za ile?
13. Powodnik - dlaczego ja?
14. Dziwnik - ke?
15. Rządownik - kwakwa?
16. Złodziejnik - komu? gdzie? ile?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 03-08-06 21:09
Pewne małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w
hotelu. Z samego rana chcieli opuścić hotel i poprosili rachunek za dobę
hotelową. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, że rachunek opiewa na zawrotna sumę
3000 zł.
- Dlaczego tak dużo, przecież spędziliśmy tu tylko kilka godzin? - pyta mąż.
- To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
Małżeństwo żąda spotkania z dyrektorem.
Dyrektor spokojnie wysłuchuje zażaleń i stwierdza:
- Proszę państwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposażony w kilka
basenów, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium. Wszystko to było do
Państwa dyspozycji.
- Ale my z tego nie skorzystaliśmy!
- Ale mogli Państwo! I za to proszę zapłacić.
Mężczyzna wreszcie wyciąga z portfela 300 złotych i wręcza dyrektorowi.
- Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
- Zgadza się.
- Obciążyłem Państwa rachunkiem opiewającym na 3000.
- Pozostałe 2700 za przespanie się z moją żoną - mówi mężczyzna.
- Ale ja nie spałem z Pana żoną! - krzyczy oburzony dyrektor.
- Cóż, była do Pana dyspozycji.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 03-08-06 21:13
W maju 2006 do Polski przyleci Benedykt XVI. Na miejsce spotkania papieża z wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne miejsce spotkań Polaków i niemieckiego duchowieństwa.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 03-08-06 21:44
Dzien Kobiet wg fspinaczy.
Piecioro fspinaczy, czterech lojantow i jedna fspinaczka, cwicza na boulderowni. Nagle jeden ze fspinaczy sobie cos uzmyslawia.
Fspinacz pierwszy: - Dzisiaj jest Dzien Kobiet ! Skocze po kwiatki dla naszej kolezanki.
Fspinacz drugi: - A ja po czekoladki.
Fspinacz trzeci: - A ja ide po butelke wina.
Fspinacz czwarty: - Hej! Chlopaki ! Ale ja nie chce z nia tutaj sam zostac.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 03-19-06 17:10
- Ja Sylwestra spedzilem na "Kanarach". Mówie wam, super laseczki, kapiel w Morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy.
- A ja - przechwala sie drugi - bylem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do lózka, cos wspanialego. A co ty robiles ? - pyta trzeciego
- A ja siedzialem razem z wami w pokoju, tylko nie palilem tego skurwysynstwa.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Pafnu
Data: 04-10-06 17:05
Porucznik Rżewski spaceruje z Nataszą po lesie. Jako że
porucznik coś milkliwy, Natasza próbuje podjąć konwersację:
- Niech pan popatrzy, poruczniku, jak tu cudownie - las
szumi, ptaszki śpiewają...
- A propos ptaszków - ożywił się Rżewski - kornetowi
Obłońskiemu mieści się na chuju pięć drozdów i trzy wróble!
- Poruczniku! Fuj! Jaki pan... prostolinijny! - spłoniła
się Natasza.
- A propos prostolinijny - jak kornet Obłoński krowę jebał,
to jej się rogi wyprostowały!
- Boże, poruczniku, niech pan natychmiast przestanie! Pan
ma w głowie próżnię!
- A propos próżni - jak Obłoński chuja z krowy wyciągał, to
powstała taka próżnia, że stóg siana pyskiem zassała!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 04-26-06 12:07
Stoi gość na ulicy, z uszu leje mu się krew, gałki oczne na wierzchu wiszą właściwie na ostatnich żyłkach, między nogami pęta mu się wypadnięty odbyt, w dłoniach trzyma wątrobę i mówi:
- No! To żem se kurwa, kichnął ...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 04-26-06 17:52
No, Cyniku! Przedni dowcip. Gdy wysłałem go mailem w pracy, to jeden z kolegów musiał wyjść w połowie spotkania z ważnym klientem, gdyż się zasmarkał ze śmiechu ;-)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 04-28-06 10:41
Syn wraca do domu nad ranem. Wtem ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
- Gdzie byles?
- Tato! Mialem swój pierwszy raz! - odpowiada zadowolony syn.
- Aaa, to co innego, siadaj, napij sie Whiskey, zapal sobie... - odpowiada równie podniecony ojciec
- Whiskey chetnie, papierosa tez, ale usiasc, nie usiade.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 05-23-06 18:19
Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa.
Oczywiście pierwsze uderzenie żony w piłeczkę i... okno stojącego
obok pola golfowego domku zostaje rozbite.
Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem żebyś uważała a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i
może nawet zapłacić.
Tak wiec golfisci idą do domku i pukają w jego drzwi. Momentalnie dochodzi
ze środka miły glos mężczyzny.
- Proszę wejść.
Po wejściu zauważają w domku: zbite kawałki szyby, rozbita stara
wazę i siedzącego na kanapie kolesia.
Koleś pyta:
- Czy to wy zbiliście szybę?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfisci.
- Hm, właściwie to nie ma, za co.
Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz
powinienem spełnić trzy życzenia.
Nie obrazicie się jak spełnię wam po jednym, a sam zostawię sobie
jedno na koniec?
- Nie tak jest świetnie - odpowiada
maź - ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku.
- Nie ma problemu - mówi dżin - do tego gwarantuje, że będziesz bardzo długo
żył.
- A ty młoda kobieto, czego chcesz?
- Chciałabym mięć ogromny dom w każdym państwie, każdy z
najlepszymi na świecie służącymi.
- Mówisz i masz - odpowiada dżin - Do tego obiecuje ci, ze do
żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony nie marze o niczym innym jak o
seksie z tobą - zwraca się do kobiety dżin.
- I co ty na to kochanie? - pyta mąż - Mamy tyle kasy i domy... może
się zgódź.
Tak wiec żona kolesia z dżinem idzie na pięterko....
Cale popołudnie kochają się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach
nieustannego seksu dżin złazi z kobiety, patrzy jej
prosto w oczy i pyta
- Ile masz lat ty i twój mąż?
- Oboje mamy po 35.
- Pierdolisz? 35 lat i wierzycie w dzina?!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 05-23-06 23:18
Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary
zbereźnik i mówi:
- Ha Kapturku !!!!!!! Teraz cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie
całował !
Kapturek patrzy na niego i mówi:
- Chyba, kurdę, w koszyk.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 05-26-06 08:45
Idzie czerwony kapturek przez las i spotyka wilka.
- Gdzie idziesz czerwony kapturku?
- do babci
- a co tam nieszesz w koszyczku?
- sklerozę
- daj spróbować (zjada troche) hmmmmmmm, pyszna ta skleroza. A gdzie idziesz kapturku?
Post wyedytowany (05-30-06 10:02)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 05-29-06 17:21
W kinie
Siedzi chłopak z dziewczyną w kinie, oglądają film i po pewnym czasie chłopak odzywa się do dziewczyny.
- Siedzimy już pół godziny, a ty nawet mnie nie pocałowałaś.
- No co ty, przecież przed chwilką zrobiłam ci laskę!
- Mnie???
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 05-29-06 21:23
Z nadzieją, że się nie powtórzę po raz kolejny ;-)
Dwóch kolegów spotyka się po latach:
- Cześć, co u Ciebie stary? - pyta pierwszy.
- Ożeniłem się. - odpowiada drugi.
- Gratuluję! Za pewne musisz kochać swoją żonę ?
- Muszę.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-01-06 21:49
Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych
- Cze córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutką
- Co Jak mogłaś?...... Ty szmato, Ty k........, Ty taka
i owaka...
- Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia
opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na
wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na
nie Omegę - już tam czeka na Was,
- Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś?
- Prostytutką
- AAAAA, przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 06-02-06 23:58
...ja to mysle ze tu trza z tej okazji jakąs wódke zrobić ... toć to najdłuższy post na forum... niczym rekordowiec!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-04-06 22:48
uważam że za setny dowcip wypić musimy !!!
a najlepiej za każdy ze 100 dowcipów... będzie zabawnie ;)
proponuje poświęcić na to najbliższy piątek
miejsce spotkania michalowa karczma... ;)MPafnucy napisał/a:
> szklaneczki do odebrania przy kasie.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-05-06 18:15
coś dla informatyków!!!
Niedawno jeden z moich przyjaciol dokonal upgradu Girlfriend 1.0 na program Wife 1.0 i zauwazyl, ze nowy program wymagal zaangazowania tak wielkich zasobow systemowych, ze wrecz niemozliwa stala się praca z innymi programami.
Zauwazyl również, ze program Wife 1.0 generuje dodatkowo proces : Child 1+x, który będzie wymagal jeszcze wiekszej pojemnosci i zasobow anizeli obecne zainstalowane programy.
Żaden z tych warunkow funkcjonowania programu Wife 1.0 nie zostal wymieniony w podreczniku uzytkownika, chociaz inni uzytkownicy Wife 1.0 ostrzegali przed dodatkowymi obciazeniami systemu. Na dodatek program Wife 1.0 instaluje się w taki sposob, ze zawsze jest aktywny i zawsze nadzoruje inne aktywnosci systemowe.
Zauwazono, ze inne programy, jak na przyklad Poker Night 10.3, Pub 2,5 lub Pub Night 7.0 nie moga w ogole zostac uruchomione , gdyz caly czas wali się system i ukazuje się komunikat:”Wlasnie wykonales niedozwolona operacje i system zostanie zamkniety”. Programy te funkcjonowaly bez zaklocen przed zainstalowaniem Wife 1.0.
Przy instalowaniu programu nie można nie instalowac niechcianych plug-in, jak na przyklad
Mother inLaw 55.8 czy w w polskiej wersji Tesciowa 60.7, czy tez Brother in Law w wersji Becik.
Program Wife 1.0 jest bardzo ubogi w funkcje.
Przydatne byloby udoskonalenie i wyposazenie programu Wife 2.0 w przycisk: Nie przypominaj mi wiecej.
oraz przycisk minimalizujacy dzialanie , jak rowniez
mozliwosc odinstalowania programu Wife 2.0 bez koniecznosci rezygnacji z zasobow systemowych.
Moznba uniknac problemow zwiazanych z zainstalowniem Wife 1.0 i zamiast niego uzywac np. nowej wersji, Girl 2.0 lub jeszcze nowszej Girl 3.0.
Również i te programy maja swoje bledy, np. bardzo trudne i wymagajace duzych zasobow systemowych oraz duzej bieglosci w programowaniu okazuje się zainstalowanie Girl 2.0 rownolegle z Girl 1.0 . Zupelnie niemozliwe jest rownoczesne uruchomienie Girl 1.0, Girl 2.0 i Girl 3.0. Najlepiej najpierw odinstalowac Girl 1.0, zanim zainstaluje się nowsze wersje.
Rownolegle posiadanie wersji starszej i nowszej, które musza dzielic zasoby systemowe i komponenty powoduje konflikty na wejsciach i wyjsciach.
Odinstalowanie wersji Girl 1.0 nie jest calkowicie bezproblemowe i zostawia male, lecz ciagle zauwazalne slady w calym systemie.
Inna rzecz, bardzo irytujaca we wszystkich wersajch programu Girl niezaleznie od wersji:
– caly czas wyskakuje okienko z napisem:
Zrob up-date do Wife 1.0.
Wife 1.0 i nowsze wersje maja jeden malo znany blad. Za kazdym razem , kiedy probuje się zainstalowac program Lewizna 1.1, program Wife 1.0 kasuje wszystkie MS Money i wykazuje taka aktywnosc, ze system pada calkowicie.
Po padnieciu systemu nie można uruchomic zadnej wersji programu Girl lub Lewizna ze względu na zbyt male zasoby systemowe.
Aby uniknac klopotow z kolizjami systemowymi, należy zianstalowac program Lewizna 1.1 na innej maszynie i nigdy nie dokonywac przenoszenia plikow ani sieciowych polaczen.
Nie zalecane sa również programy sharewarowe typu One Night Stand 2.1, które mogą zawierac wirusy zle wplywajace na Wife 1.0.
Innym rozwiazaniem jest uruchomienie programu Lewizna 1.1 z anonimowego konta u dostawcy Internetu, ale rowniez i tutaj należy uwazac na wirusy, które mogą negatywnie wplynac na dzialanie Wife 1.0 .
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-05-06 18:16
Ona: - Na pierwszej randce nie daje!
On: - No to moze chociaz wez?
U seksuologa:
- Panie doktorze, jak uprawiac seks, zeby nie bylo dzieci?
- Wyslac je do dziadków.....
- Mamo, mamo jestem silny jak tata! Tez zlamalem widelec!
- Kur......, nastepny debil rosnie...
Mamo, czy ja aby nie jestem adoptowany?
- Byles. Ale cie oddali...........
- Nie moge pic wódki bo potem leci mi krew z nosa.
- Nie przejmuj sie, ja tez mam nerwowa zone.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-05-06 18:25
- Co pan taki smutny ostatnio, panie dyrektorze?
- A, sekretarke zmienilem
- I co? Niezbyt bystra, tak?
- Niee, calkiem madra
- To moze leniwa?
- Skad! Bardzo pracowita!
- To moze hmmm... ten... tego... nie chce....
- No cos pan! Dymam ja kilka razy dziennie!
- A moze nie chce brac do...
- Jak to nie?! Ciagnie jak odkurzacz!
- No to o co chodzi?
- Aaa... kawe robi jakas taka niedobrą...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 06-05-06 20:56
Umiera stary Gruzin. Przy łożu śmierci siedzi jego wnuk. Umierający mówi:
- Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm... Kiedy umarł Stalin, umarł stalinizm...
- Dziadku Onanie, nie umieraj!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 06-07-06 23:07
Dżek i Mesje idą łeb w łeb!
Kawał z Wife 1.0 i dziadkiem Onanem są mistrzowskie.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 06-07-06 23:10
Twoje ubrania:
Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog
potwierdzi ciążę.
Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.
Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi
ciuchami.
Przygotowanie do porodu:
Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły
żadnego skutku.
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży.
Ciuszki dziecięce:
Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.
Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.
Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?
Płacz:
Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.
Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.
Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.
Gdy upadnie smoczek:
Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.
Przewijanie:
Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta.
Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.
Zajęcia:
Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp.
Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.
Twoje wyjścia:
Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.
Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.
Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew.
W domu:
Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.
Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.
Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.
Połknięcie monety:
Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.
Drugie dziecko: Czekasz aż wysra.
Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: thamasta
Data: 06-08-06 10:35
..a teraz coś z kompletnie innej beczki :-)
http://www.smog.pl/wideo/992/mazurek_jaroslawa/
Jasiu
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: thamasta
Data: 06-08-06 15:53
Wiejskie wesele w remizie w Siemianowie (za Dziekanowicami).
Zabawa na całego. Koło północy na salę wpada wodzirej.:
- Koniec wesela - krzyczy do mikrofonu - Pan młody złapał
komendanta OSP jak ruchał pannę młodą..
Goście weselni wolno zaczynają w ciszy opuszczać salę balową
Nagle wodzirej, który gdzieś na chwilę zniknął, znowu łapie
mikrofon :
- Ludzie, wracajta i bawta się. Wesele trwa. Komendant przeprosił.
:-)
Post wyedytowany (06-08-06 15:54)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-08-06 16:06
Przychodzi facet do pracy morda sina, ryj rozkwaszony, ślepia
fioletowe kumple się pytają
- Stary co ci się k**a stało? Pod tramwaj wpadłeś?
- Eee, e - żona mnie tak uderzyła....
- Żona ? Czym cię tak pizdnęła ?
- Eee, kurczakiem
- Kuurczakiem ?!
- Tak, zamarzniętym kurczakiem...
- Człowieku, a za co cie tak walnęła tym kurczakiem ?
- No bo wiecie... Moja żonka to niezła laska jest zgrabna figurka,
jędrna dupcia, nóżki długie więc wczoraj jak się nachyliła do lodówki
po tego jeb*****go kurczaka to się tak fajnie wypięła.
Spódniczka mini co ją na sobie miała tak fajnie jej się zsunęła do
góry że koronkowe stringi to całe jej było widać i jak ona tak szukała
tego kurczaka to ja już nie mogłem wytrzymać i zacząłem ją bzykać od
tyłu.... No i właśnie wtedy pier***lnęła mnie tym zamarzniętym
kurczakiem...
?
?
?
- Eeeeeeee, no stary ! zaje***ście ! Ale ta twoja żona to jakaś
walnięta..... Ona nie lubi bzykania od tyłu?
- Lubi i to bardzo.......ale nie w TESCO
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-21-06 09:42
Klasyfikator wódki w świecie IT:
0.1 l- demo
0.25 l- trial version
0.5 l- personal edition
0.7 l- professional edition
1.0 l- network edition
1.75 l- enterprise
3 l- for small business
5 l- corporate edition
wiadro- home edition
"klin" - Service pack
rosół- Recovery tool
zakąska– plugins
bimber- shareware
wynalazki(typu autowidol, denaturat) - open source
alkoholmetylowy - scrensaver (black windows)
paw- stack overflow
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-21-06 09:43
a teraz mistrzostwo!!!
Murzyn przychodzi do lekarza i mowi:
- Panie doktorze, zawsze chcialem byc roslina.
Lekarz dlugo sie nie zastanawiajac chwycil za toporek i odrabal Murzynowi
prącie mówiac:
- Teraz jestes czarny bez.
<hahaha>
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-21-06 09:46
Jest piękny, słoneczny dzień. Na trawce opala się naga panna. Nagle między jej nogami wykopuje się krecik, rozgląda sie i pyta:
- Jeżyk?
Cisza, więc podchodzi bliżej i pyta:
- Jeżyk?
Cisza wiec podchodzi jeszcze bliżej wącha i pyta:
- Jeżyk żyjesz???
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-21-06 10:00
Miedzynarodowy wyscig kolarski. Peleton wlasnie zbliza sie do ostatniego odcinka wyscigu. Lecz nagle... Co to?! Ktos, nie wiadomo dlaczego rozlal na tor beczke oleju, teraz na zakrecie czeka na kolarzy duza sliska plama. Alez sie bedzie dzialo!
Wpadaja pierwsi zawodnicy. Oto wlasnie reprezentant Rosji z gromkim okrzykiem i gracja rzuconej cegly pedzi na spotkanie Matuszki Ziemi. Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownice roweru, bierze szturmem, przelatuje nad nia i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemie. Sekundy pózniej Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa sie z roweru i zajmuje pozycje horyzontalna pod kolami swego bicykla. Nastepnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystalo, chwile balansuje wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujaca go tesknie ulice.
Wloch zdazyl tylko krzyknac "Mamma mia!" i juz lezy rozplaszczony na asfalcie jak dobra pizza na patelni. Amerykanin chwile walczyl próbujac utrzymac sie na siodelku wierzgajacego roweru, jednak podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na rodeo. Wszyscy daja pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji, tylko Polak, wjezdzajac zreszta jako jeden z ostatnich, wzial sie i zwyczajnie wyjebal....
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-21-06 13:14
Tubylcy złapali Polaka, Anglika i Francuza. Jeden z tubylców mówi:
- Mam dla was dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że zabijemy was a z waszej skóry zrobimy kanoe. A dobra, że możecie wybrać rodzaj śmierci.
Anglik mówi:
- Dajcie mi pistolet.
Wziął broń i wołając:
- God save Queen! - strzelił sobie w głowę.
Francuz poprosił o szablę. Biorąc ją krzyknął:
- Viva la France! - i przebił się jej ostrzem.
Polak prosi o widelec. Zdziwieni tubylcy dają mu widelec a Polak dźga się widelcem po całym ciele, szyja, ręce... Krew się leje... Na koniec krzyczy:
- g... będziecie mieli a nie kanoe!!!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 06-27-06 18:28
> Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie,
> picie, dach
> > > nad
> > > głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy
> była druga
> > > wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Codzień wieczorem
> obserwował je
> > > gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go,
> a on nie mógł
> > > płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od
> rekinów... A życie
> > > było mu milsze niż sex... Pewnego dnia, gdy siedział sobie
> na brzegu,
> > > obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota
> żabka.
> > > - Cześć, mówi. Jestem złota żabka. Moge spełnic Twe jedno
> życzenie. Jedno
> > > i tylko jedno. Zastanów sie dobrze, bo szansę masz jedyną
> i ostatnią.
> > > Gość sie popatrzył i mówi:
> > > - Jebnij mi tu proszę mostek!
> > > Na to żabka stajac na tylnich łapkach, wyginając się do
> tyłu:
> > > - Toś qrrwwwa wydumał....
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: thamasta
Data: 07-03-06 10:30
Dzwoni ksiegowa do profesora Miodka i pyta: - Przepraszam, czy
ZARACHUJE to poprawna forma wypowiedzi? -A Miodek na to:
- Wie pani lepiej byloby powiedziec PANOWIE PROSZE POCZEKAC
jasiu
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Drupti
Data: 07-08-06 19:28
Rozmawiają mężczyźni o swoich żonach.
Jeden mówi:
-No wiecie, moja stara to ma już swoje latka ale tyłeczek cały czas niczego sobie.
Drugi:
-Moja też już nie najmłodsza ale niejeden się za nią jeszcze obejrzy.
A trzeci na to:
-A moja żona to ma wymiary 90-60-90.
Pozostali:
-No co ty, chłopie, toż to przecież wymarzony ideał!
-Taa. I druga noga też tak samo.
:D
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: thamasta
Data: 07-10-06 10:43
- Jasiu choc napijesz sie ze mna wódeczki.
- Alez tato!
- No co, ja ci pomoglem odrobic lekcje.
Jasiu ;-p
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 07-12-06 15:43
Dlaczego sołtys Wąchocka chodzi zimą w białych kaloszach?
Żeby nie zostawiać śladów na śniegu.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Wojtas
Data: 07-13-06 20:31
Dla wszystkich letnich leniwcóf, co to nosa za wawe w sezon nie wystawiają :-P
http://gryonline.emulek.com/gram.php?id=399
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 07-14-06 02:44
Jak zrobić słatkę z buraków?
Wrzucić granat do burakowozu :)
Zasłyszane od Tasmana
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 07-16-06 19:14
poranek w lesie. cisza. spokoj. jedynie delikatny sipew ptakow przebija sie przez cisze. pierwsze promyki slonca zaczynaja sie przebijac prze korony drzew oswietlajac liscie pokryte rosą. zwierzatka budza sie ze snu i wolna krocza po mchu i igliwiu. wiewioreczka zakopuje orzeszka. sarenka skubie delikatne listki. krecic poprawia swoj kopczyk. zajaczek kica wesolo. ptaszek karmi robaczkami swe nowo wyklute malenstwa.
nagle czuc niepokoj. zwierzeta podnosza glowy i nasluchuja. spiew ptakow milknie. panuje dziwna cisza. poprzez drzewa zaczyna pojawiac sie jakis ksztalt. jest wielki.
okazuje sie ze przez las przedziera sie ogromna kula kurzu. kotluje sie. zbliza sie tratujac wszytsko na swej drodze. zwierzeta zaczynaja paniczna ucieczke.
potezny twor pyłu, igliwia, sciółki lesnej i wszytkiego co zostaje stratowane przebija sie z niszczycielska sila. nagle wypada na lesna polane i zatrzymuje sie.
kurz zaczyna powoli opadac. wyłania sie powoli jakis ksztalt. slychac miarowy oddech.
pył opada i okazuje sie ze na planie soti stado jeży. ciężko dyszą ze zmęczenia. rozgladaja sie po polanie. nagle przed szereg wysuwa sie jeż przywodca i mowi zadowolony:
KURWA, JAK MUSTANGI! jak mustangi...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: thamasta
Data: 07-17-06 13:42
Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera:
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro.
Na to bankier uśmiechnięty:
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: thamasta
Data: 07-17-06 13:47
Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 07-25-06 14:47
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągle kłopoty z jednym
z uczniów. Nauczycielka spytała w końcu: "Jasiu, o co ci chodzi?" Jasiu
odpowiedział: "Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w
trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też
powinienem być w trzeciej klasie!"
Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy Jasiu
czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą
sytuację. Dyrektor powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu
test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do
pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka
zgodziła się.
Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie
testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślił dyrektor, uważając,
że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na Panią
Magdę i powiedział: "Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy". Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno
dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
Pani Magda spytała: "Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?" Jasiu, po chwili: "Nogi." Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?"
Jasiu: "Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna się na 'K' kończy na 'S', jest owłosione,
zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?"
Jasiu: "Kokos."
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?"
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać
odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział: "Guma do żucia."
Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech
nogach?"
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać...
Jasiu: "Podaje dłoń."
Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii 'Kim jestem?', dobrze?"
Jasiu: "OK"
Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi
mokro wcześniej niż tobie".
Jasiu: "Namiot."
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz.
Dróżba zawsze ma mnie pierwszą".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu: "Obrączka ślubna."
Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy
mnie dmuchasz, czujesz się dobrze."
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzi z drżeniem."
Jasiu: "Strzała."
Dyrektor odetchnął z ulgą: "Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na
ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!"
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 07-25-06 14:49
Na ulicy spotyka się dwóch gejów:
- Co u ciebie? - pyta jeden
- Aj mówię ci, tak się zakochałem, że nie mam, kiedy się wysrać
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 07-25-06 14:50
Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi do drugiego:
- Wiesz, nie mogę pozbyć się swojej teściowej! Próbuję, próbuję i ciągle
nic.
- Wiesz co? Kup jej samochód, pojeździ wpadnie w poślizg będzie miała
wypadek i po niej!
- No dobra.
Spotykają się kilka dni później:
- I co podziałało?!
- Nie! Jeździ ciągle i żyje!
- A co jej kupiłeś?
- No, malucha.
- Ale ty głupi jesteś, kup jej jaguara!
Spotykają się znów po kilku dniach:
- No i jak zadziałało!
- Nooo... A najlepsze było jak jej głowę odgryzał!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 07-29-06 11:29
Nie, ja słyszałem, że powiedział:
"Będziesz miał co robić na emeryturze, bo w Polsce jest wakat na stanowisku trenera."
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 08-22-06 03:43
Dwa wilki jarają zajebiste zioło i przychodzi zając i mówi:
- cześć wilki, co robicie?
- cześć zając, jaramy zajebisty towar. chcesz spróbować?
- chętnie
zając zaciągnął się kilka razy i wilki go pytają:
- zając, czujesz coś?
- nić nie ciuje
no to wilki skręciły bata i dały całego do wyjarania zającowi i pytają:
- i co zając, czujesz coś?
- nić nie ciuje
wilki zdziwione popatrzyły po sobie i nabiły lufe towarem i dały zającowi i pytają:
- i co zając, czujesz coś?
- nić nie ciuje
- jak to?
- no normalnie, nie ciuje rączek, nie ciuje nóżek, nić nie ciuje
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 08-22-06 14:35
Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Dostałem piątkę i w mordę!
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
- A za co w mordę?!
- Bo pani zapytała mnie ile jest 6x7.
Tu ojciec zdziwiony:
- Przecież to jeden chuj!
- No, też tak powiedziałem!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Longer
Data: 08-23-06 13:42
Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:
- Co robisz
- Kopie grób dla mojej złotej rybki.
- Ale czemu taki duży?
- Bo jest w twoim pier*** kocie!
Marek
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 09-01-06 14:22
Pewnego razu czolgisci zakladali nowe gasienice na czolg. Caly dzien pracowali w pocie czola. Nagle nie wiadomo skad przyleciala wrózka i zapytala:
- Co robicie, chlopcy?
- A, pierdolimy sie z tym!
- A chcecie tak naprawde sie popierdolic?
- No jasne!
Wrózka machnela rózdzka i od czolgu odpadla wiezyczka.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 09-01-06 14:23
- Czym rózni sie kobieta od komara?!
- Jak komar ssie to nie trzeba go glaskac po glowie!
:)
sorki
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 09-01-06 14:29
Stary dziadek ozenil sie z mloda dziewczyna. Minela noc poslubna, rano dziewczyna jest wniebowzieta: - Nie wiedzialam ze w twoim wieku mozna tyle razy! - A ile bylo? -Siedem. - Jeeezuu, ja przez te skleroze to sie kiedys zarypie na smierc.
... obiecuje ze juz wiecej nie bede;))
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 09-01-06 14:31
Jasio siada do obiadu i próbuje zupe. Po chwili wola: - Mamo! Ta zupa, to jakas woda! - Nie jakas, tylko przegotowana.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Yarpen_Zigrin
Data: 09-01-06 20:16
Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z oknami
skierowanymi na historyczna Ścianę Płaczu. Każdego dnia, kiedy spogląda
przez okno, widzi starego Żyda Mośka z brodą energicznie się modlącego.
Ponieważ z pewnością jest on dobrym tematem na wywiad, dziennikarka udaje
się w pobliże ściany i przedstawia się Mośkowi. Zadaje pytanie:
- Przychodzi pan każdego dnia do ściany, od jak dawna pan to robi i o co się
modli? Mężczyzna odpowiada:
- Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia, od 25 lat. Rano modlę się za
pokój na świecie i za braterstwo ludzi. Idę do domu, piję filiżankę herbaty,
wracam i modle się o wyeliminowanie chorób i zaraz z ziemi. I o to, co
bardzo, bardzo ważne, modle się o pokój i zrozumienie między Izraelczykami i
Palestyńczykami. Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.
- I jak pan czuje się z tym, ze przychodzi tutaj każdego dnia przez 25 lat i
modli się za te wspaniale rzeczy? - pyta. Starszy mężczyzna odpowiada
spokojnie:
.
.
.
.
.
.
.
.
- Jakbym kurwa mówił do ściany...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Yarpen_Zigrin
Data: 09-03-06 19:42
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie
małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z
zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i
poprosił tatusia, żeby zabrać jeżyka do domu.
Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich.
Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go
mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk
zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu
chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę
jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne
jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę
jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i
odleciał przez niedomnięte okno. Wtedy stało
się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli
z lasu jeżyka, tylko jakieś ch*j wie co.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Yarpen_Zigrin
Data: 09-03-06 21:42
I juz ostatni ...
Rozmowa dwoch studentow:
-Jezeli dziekan nie odwola swoich slow to jutro wypierdalam z tej uczelni!
-Jak to? A co on takiego powiedzial?!?
-"Wypierdalaj z tej uczelni!!"
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 09-05-06 12:20
Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h.
Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
- Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Żona mówi dalej:
- Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
- Chcę dzieci!
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chcę dom i samochód!
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja już mam wszystko co mnie potrzeba!
Mąż przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
- Poduszkę powietrzną!!!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 09-07-06 10:44
Bóg chciał stworzyć świat w 10 dni. Chuck Norris dał mu 6.
A tak naprawdę 7, ale Jarosław Kaczyński powiedział, że w niedzielę się
nie pracuje i Bóg się dostosował
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 09-07-06 10:57
Tylko Chuck Norris potrafi polizać swój łokieć.
Tylko Jarosław Kaczyński potrafi pocałować klamkę stojąc wyprostowany.
Kiedy Chuck Norris uprawia sex z facetem, to nie dlatego, że jest gejem.
To dlatego, że skończyły mu się kobiety.
Kiedy Jarosław Kaczyński uprawia sex z facetem, to też nie dlatego że jest
gejem.
To dlatego, że chce bliżej poznać przeciwnika.
Chuck Norris potrafi trzasnąć obrotowymi drzwiami.
Jarosław Kaczyński potrafi zaskrzypieć wodnym łóżkiem.
Co Chuck ma pod brodą? Kolejną pięść
Co Jarosław Kaczyński ma pod brodą? Pasek od spodni.
Chuck Norris jest tak twardy, że słucha Mandaryny.
Jarosław Kaczyński jest tak twardy, że Mandaryna słucha jego.
Nie istniala inkwizycja. To byl Chuck Norris.
Nie istnieje koalicja. To jest Jarosław Kaczyński
Nie od razu Kraków zbudowano?
Chuck Norris zbudował.
Dostał takie polecenie.
Od Lecha Kaczyńskiego.
Jarosław Kaczyński nie zajmuje się takimi drobiazgami.
Bóg rzekł: "Niech stanie się światłość". Chuck Norris na to: "Mówisz
imasz"...
...i gorzko tego pożałował. Nie zauważył stojącego obok stwórcy Jarosława
Kaczyńskiego.
Chuck Norris policzył do nieskończoności. Dwa razy.
Jarosław Kaczyński robi to samo. Na palcach jednej ręki.
Teoria ewolucji nie istnieje.
Tylko lista stworzeń, którym Chuck Norris pozwolił żyć...
...na polecenie Jarosława Kaczyńskiego.
W domu Chucka Norrisa nie ma drzwi. Tylko ściany, przez które przechodzi.
Jarosław Kaczyński nie przechodzi przez ściany. One się przed nim
rozstępują.
Chuck Norris może podzielić przez zero.
Mimo to wie, że sam jest zerem. świetnie wie, przy kim.
Chuck Norris zamówił big maca w Burger Kingu. I otrzymał.
Jarosław Kaczyński nie musi niczego zamawiać. Energię czerpie z kosmosu.
to był ostatni post na tym forum...
cała strona zostanie zapewne zlikwidowana ponieważ jest w kraju cenzura... a post ten dotyczy wiadomo kogo...
prawdopodobnie już jutro szkola wspinania w pionie zostanie zamknieta a szczepan wiadomo w ślad za szkołą...moderator tez zostanie zapewne... w ślad za szkołą...
wszystkich wspinaczy nawet tych bezdomnych prokuratura wezwie na przesłuchanie....
do mnie tez zapewne dotrą...
to taka sceptyczna wizja ;)
;)
<hahaha>
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: gregory
Data: 09-08-06 11:11
Są jeszcze wonle miejsca na wyprawę na Kilimandżaro -
http://www.smog.pl/wideo/3759/wyprawa_na_kilimandzaro/ .
-g.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 09-08-06 17:54
Szkoła Podstawowa nr.11 w P..(przemilczmy). Klasa IV b. Pierwsza lekcja biologii w roku szkolnym :
- Dzisiaj drogie dzieci – mówi nowa nauczycielka – opowiemy sobie o ośmiornicach.....Ośmiorn ice żyją na dnie oceanów. Poruszają się przy pomocy specjalnych odnóży. Z początku wolno, bardzo wolno pełzną po piasku.
Potem coraz szybciej i szybciej aż nabiorą takiej szybkości, że pozwala im to pędzić pod górkę w kierunku brzegu. Wybiegają na plażę i biegną. Dalej i dalej. Przebywają bezkresne równiny, pustynie i z całą mocą woli kierują się w stronę gór. Na pełnym „gazie" wbiegają całym stadem na szczyt, podskakują i unoszą się w kierunku nieba. Mijają stratosferę i za chwilę są już w kosmosie........
- Proszę pani – dobiega głosik z pierwszej ławki – Wydaje mi się, że pani mówi nieprawdę.
- Taaak? Jak masz na nazwisko dziewczynko?
- Marysia Kowalska.
- Dobrze dzieci, otwieramy zeszyciki i wszyscy piszemy „Kowalska jest pierdolnięta"
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 09-11-06 08:10
Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do
szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi :
- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka !
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli
toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku ..
Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ...
- No nie bądź taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50
złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups !
- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć ..
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 09-11-06 14:25
NOWA REWELACYJNA OFERTA SZKOLEŃ DLA PAŃ!
Kobiety sądzą, że wiedzą wszystko. My jednak oferujemy następujące kursy dla kobiet:
1. Cisza - Ostateczna Granica: Czego Żadna Kobieta Jeszcze Nie Osiągnęła.
2. Nieznane Strony Bankowości: Posiadanie Oszczędności.
3. Myślenie Przed Mówieniem.
4. Umiejętności Telefoniczne: Jak Odłożyć Słuchawkę.
5. Wprowadzenie do Parkowania. ( 15 godzin )
6 . Zatrzymywanie Wody w organizmie: Fakt czy Tłuszcz.
7. Taniec: Dlaczego Mężczyźni Tego Nie Lubią.
8 . Strój Klasyczny: Noszenie Strojów, Które Już Masz.
9 . Kurz: Nieszkodliwe Zjawisko Dostrzegane Tylko Przez Kobiety.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 09-11-06 14:26
W szpitalu lezy kobita w spiaczce. Pielegniarka zauwazyla, ze gdy myje jej miejsca intymne wykres fal mozgowych się zmienia. Poinformowala o tym meza z propozycja ze mogłby zastosować stymulację polegajaca na seksie oralnym. Maz poczatkowo mial opory, ale w koncu się zgodzil. Wszedl do pokoju zony, a pielegniarka obserwowała monitory. Nagle wykres stal sie zupelnie plaski. Pielegniarka wpada do pokoju, a maz zapinajac spodnie:
- Chyba sie udlawila...
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 09-11-06 14:27
Antek, chłopak ze wsi wziął ślub. Miesiąc po ślubie ojciec Antka pyta
swoją synową:
- No i jak wam się Kaśka układa
- Ano miesiąc po ślubie a Antek mnie jeszcze nie tego...
- Jak to? Już ja z nim pogadam !
Jak zapowiedział tak zrobił
- Antek. Dlaczego ty z Kaśką jeszcze nie tego..?
- Wiesz Ojciec... Nie wiem jak...
- Jak to nie wiesz? Zara Ci pokażę
Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi:
- Masz i świeć !
Sam wziął Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta
Antka:
- Tera wiesz już jak?
- Wiem !
Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową:
- No i jak teraz?
- Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie pier..., a Antek ze świecą
stoi i przyświeca.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 09-11-06 14:27
- mamo, ja juz niechce braciszka,
- jedz, co ugotowałam
tato, ja już nigdy nie pójdę z Tobą na sanki
- nie pie...ol, tylko ciągnij
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 09-20-06 08:23
Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie
przyjdzie do pracy, bo jest chora.
- A co pani jest? - pyta szef.
- Mam jaskrę analną.
- że co!? Czym to się objawia
- Po prostu nie widzę dzis możliwosci przytoczenia swojej
dupy do pracy...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 09-20-06 08:25
Przychodzi Baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamknięte.
Zniecierpliwiony, zapytuje:
- Je tam kto?
W odpowiedzi dochodzi go zduszony głos:
- Tu się ni je, tu się sro!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 09-20-06 14:55
-A hoj Baco, co robicie? - pyta turysta.
-A hoj was to obchodzi??? - odpowiada Baca...
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mrt
Data: 09-20-06 16:34
W aptece stoi niesmialy chlopak. Gdy wszyscy kienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka ?
- Gorzej, odpowiada chlopak, pierwsza goscina u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mowi aptekarz - masz tu prezerwatywe.
Chlopak sie rozochocil,
- Panie, daj pan dwie, jej Mama podobno tez fajna dupa.
Po godzinie dziewczyna mówi do chlopaka:
- Gdybym ja wiedziala ze Ty taki niewychowany, caly wieczór nic nie powiedziales, a tylko patrzyles na podloge, nigdy bym Ciebie nie zaprosila.
- A gdybym ja wiedzial ze twój ojciec jest aptekarzem, tez bym nigdy do Was nie przyszedl.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: thamasta
Data: 09-21-06 11:37
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując
go,
ze córka nieustannie cierpi na mdłości.
Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, ze jest ona mniej więcej w czwartym
miesiącu ciąży.
- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia
z
żadnym mężczyzną ! Prawda, córeczko?
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wypatrywać w
dal.
- Panie doktorze, czy coś nie tak?- pyta po pięciu minutach zaniepokojona
mamuśka.
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się
jasna gwiazda i przybywa trzech króli. I za nic kurwa nie chce tego
przegapić.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 09-22-06 09:29
Przychodzi baba do lekarza z pila w plecach.
- Oj panie doktorze prosze mi pomoc. Glowa mnie boli, a jak mnie suszy,
i jesc nic nie moge....
- To po co Pani pila ??
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 09-22-06 09:29
Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rekach:
- Skad u pani to niemowle?
- Mialam randke w ciemno.
Wchodzi do lekarza baba z podpaska na glowie. Lekarz pyta:
- Co pani jest?
- Always on my mind.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 09-22-06 09:31
Czym sie rozni Syrenka od krowy ?
- Jak Syrenka nawali to stoi, a jak krowa nawali to pojdzie.
Co robi homoseksualista w szpitalu dla wariatow?
- Rznie glupa...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mrt
Data: 09-22-06 12:35
W kolejce stoja 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi gruba baba - tak minimum ze 150 kg. Synek mowi do ojca:
- Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomnaaaa...
Ojciec sie zaczerwienil, glupio mu sie zrobilo i mowi:
- Synku, nie mozna tak mowic o ludziach.
- Ale ona jest taka gruuubaa... nigdy nie widzialem takiej grubej baby.
- Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposob mowic o innych.
W tym momencie grubej babie przy pasku odzywa sie komorka:
- Pi, pi, pi, pi...
A synek z przerazeniem:
- Tato! Uwazaj! Bedzie cofac!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mrt
Data: 09-22-06 16:17
– Dziadku, nie widziałeś przypadkiem takiej małej białej pigułki?
– Nie, a ty widziałeś tego smoka, co spaceruje w ogródku?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 09-25-06 14:37
http://www.sztronka.inds.pl/misc/kacz.html
simply indistinguishable....
Post wyedytowany (09-25-06 14:43)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Mery
Data: 09-25-06 14:50
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu!...
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu :
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: dorota kopek
Data: 09-25-06 14:52
Przychodzi zajączek do nowootwartego sklepu misia i mówi:
- Misiu, poproszę pól kilo soli.
- Wiesz zajączku, nie mam jeszcze wagi... Nasypię ci na oko...
- Do dupy se nasyp, debilu!!!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: zdravek
Data: 09-26-06 12:12
Olivier Theyskens z domu mody Rochas nakresli? trendy mody meskiej na jesien 2006. Wg wybitnego kreatora tegoroczny "jesienny mezczyzna" powinien charakteryzowac sie pewna delikatna niechlujnoscia;. Wiec albo niedopiety guzik od koszuli, albo troszke pomiety krawat, albo rekaw od marynarki umazany gownem...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: zdravek
Data: 09-26-06 12:13
Jedzie kowboj po prerii i widzi samotne drzewo. W drzewie dziuple, a
wokolo dziupli slady kul, jakby ktos z karabinu maszynowego strzelal.
Wydalo sie mu to ciekawie.
Podjechal bliziutko i zajrzal w dziuple. Nagle ktos chwyta kowboja
za uszy i mówi:
- S-sij! Zobaczysz ze ci sie spodoba !
I z ciemnej dziupli wylania sie czlonek. Kowboj opiera sie,
wrzeszczy, a ten ktos jego uszy skreca i powtarza Ssij, ssij! Zobaczysz ze ci sie
spodoba
Kowboj nie wytrzymal bólu, i odessal co musial. Wyrwal sie, odskoczyl od
drzewa. Wydostal pistolety zrobil sito z drzewa wokól dziupli.. Jednak
zadnego ruchu nie zaobserwowal Znów podjechal do dziupli, zajrzal do wnetrza.
Nagle ktos chwyta kowboja za uszy i mówi:
-Ssij! Mówilem, ze ci sie spodoba!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: zdravek
Data: 09-26-06 12:15
"Obowiązki i prawa podróżnego w Gnieźnieńskiej Kolejce Dojazdowej"
Jest to odjazdowy i AUTENTYCZNY regulamin Gnieźnieńskiej Kolejki
Dojazdowej (wąskotorówki)
Obowiązki podróźnego:
1. Zabrania się zbierania grzybów podczas jazdy pociągu.
2. W czasie jazdy wyskakiwanie z pierwszego i wskakiwanie do ostatniego
wagonu jest surowo zabronione.
3. Wyśmiewanie się z pieszych i rowerzystów nie jest wskazane (w końcu i
tak nas wyprzedzą).
4. Zabrania się wznosić okrzyki w rodzaju 'gaz do dechy', gdyż denerwują
maszynistę i mogą spowodować u niego czasową niezdolność do pracy.
5. Reklamacje dotyczące szybkości kolejki nie będą uwzględniane,
albiowiem jedzie ona wolno ze względu na dobro podróżnych, a nie
dlatego, że szybciej nie może.
6. Podczas jazdy nad brzegiem jeziora zabrania się łowienia ryb z okien
wagonu - istnieje niebezpieczeństwo wciągnięcia kolejki do wody przez
wyrośniętą rybę.
7. Kąpiel w jeziorze podczas jazdy wzbroniona.
8. W razie trudności przy wjeździe na wzniesienie podróżni z ostatniego
wagonu zobowiązani są do popychania kolejki.
9. Wnoszenie do wagonów żółwi lub innych równie powolnych zwierząt
traktowane będzie jako prowokacja.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: zdravek
Data: 09-26-06 12:21
Mała wioseczka. Wieczór. Na schodach przy sklepie GS-u siedzi parka.
On popala szluga, ona łuska pestki ze słonecznika.
Po godzinie panna wstaje.
- Pójdę już.
- Siedź.
Mija znowu godzina.
- Pójdę już.
- Siedź.
Po następnej godzinie dziewczyna bez słowa wstaje i odchodzi.
Kawaler, kiepując fajkę na schodach, spluwa i ze złością rzuca pod nosem:
- Kuurwa, znowu nie dała...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: zdravek
Data: 09-26-06 12:28
No i perełka, która zawsze poprawia mi chumor:)
Stirlitz z troską patrzył w ślad za swoim łącznikiem przedzierającym się na nartach przez granicę.
- Czeka go piekielnie trudne zadanie - pomyślał.
Lipiec 1944 roku dobiegał końca.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 09-27-06 13:03
Gates i Stirlitz patrzą, jak faszyści palą książki:
- Cenzura - pomyślał Stirlitz.
- Walka z piractwem - pomyślał Gates.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: zdravek
Data: 09-27-06 15:09
On siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w południowej Polsce. Ma włączone GG.
Ona siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w północnowschodniej Polsce. Ma włączone GG.
ON: "Fajnie mi sie z tobą rozmawia"
ONA: "Mi też sie fajnie z tobą rozmawia"
ON: "Słuchaj rozmawiamy już tak długo przez internet może byśmy w końcu spoktali się w realu?"
ONA: "To przyjedź do mnie. Tylko jest mały problem"
ON: "Jaki?"
ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy sie w Biedronce"…
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 09-28-06 11:47
Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie robić laskę!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować - wypierdalasz!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 09-28-06 11:48
Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają 2 "bzykające się" psy.
Córka pyta:
- Tato? Co te pieski robią?
Ojciec nie wie, co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu
- Bo wiesz, ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.
- Wiesz tato? To zupełnie jak w życiu! Ty komuś pomagasz a ten ktoś pierdoli cię prosto w dupę!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 09-28-06 12:28
Stajnia Ferrari zwolniła całą załogę boksu. Decyzję podjętopo przejrzeniu
dokumentacji dotyczącej grupy młodych, bezrobotnych Polaków z Berlina,którzy
byli w stanie w ciągu czterech sekund odkręcić wszystkie koła od samochodu,
nie dysponując przy tym żadnymi potrzebnymi narzędziami. Team Ferrari uznał
to za mistrzowskie osiągnięcie, jako że w dzisiejszych czasach o zwycięstwie
lub przegranej w wyścigach Formuły 1 nierzadko decyduje czas pobytu w boksie
i zaproponował im pracę. Projekt jednak zakończono równie szybko, jak go
rozpoczęto: młodzi mechanicy, co prawda, zmienili wszystkie koła w ciągu
czterech sekund, ale równocześnie kompletnie przelakierowali bolid, przebili
numery silnika i sprzedali teamowi McLarena
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 09-28-06 12:29
Złapał Wołodia złotą rybkę.
- Wypuść mnie dobry człowieku, a spełnię twoje trzy życzenia.
- Dobrze. Po pierwsze: daj mi władzę, ale nie taką jak ma naszprezydent czy
szef FSB, tylko większą i nie tutaj w Rosji bo za dużozawistników i zaraz by
zabójców nasłali. Po drugie: dużo pieniędzy, ale nie dużo na raz bo się
rozejdą, tylko niech te pieniążki sobie do mnie stopniowo spływają, tak żeby
zawsze były. Po trzecie: chcę żeby mnóstwo kobiet się we mnie kochało, tak
żebym mógł sobie w nich wybierać.
- Dobrze.
Zaszumiało, zahuczało i się stało.
Patrzy Wołodia, a tu, siedzi w wygodnym fotelu przy ogromnym biurku, a przed
nim cała góra listów. Wygląda za okno, a tu, i ulice inne i rejestracje
samochodów inne i napisy na budynkach nie w cyrylicy. Myśli sobie:
"No sprawiła się rybeńka, dotrzymała słowa. Ale kim ona mnie zrobiła?"
Spojrzał Wołodia po sobie, ubranie z materiału w najlepszym gatunku, zegarek
na ręce też niczego sobie, nie jakieś elektroniczne byle co. Pożądny zegarek
od razu widać. Tylko kołnierzyk jakby ciśnie. "Chwat rybka" - pomyślał.
"Widać, że bogaty jestem, ubrany dobrze i biuro pięknie urządzone. Ale kim
ona mnie zrobiła? Przecież nie urzędnikiem?" Zagląda do listów Wołodia, a
tu, pierwszy od kobiety, i drugi, i trzeci. I wszystkie piszą,że go kochają
i wszystkie mu dobrze życzą. I od mężczyzn też są listy. I czyta Wołodia, że
go szanują, żepodziwiają. O radę go proszą. "No no no". myśli " To ci rybki
czary. Znaczy nie byle kto teraz jestem, na pewno zrobiła mnie kimś ważnym,
ale kim? " Wziął kolejny list do ręki, patrzy... Urzędowe pismo, a na nim
tłustymi literami napis "Urząd Skarbowy". Przestraszył się. "No tak, nie
mogła się ta beczka miodu bez łyżki dziegciu obyć" - skrzywił się Wołodia.
"Nic to, zobaczmy czego chcą".
I czyta:
- Wielce szanowny, kochany ojcze Tadeuszu, uprzejmie donoszę...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 09-28-06 12:31
Kumpel do kumpla:
- Słyszałem że masz nową dziewczynę?
- Noooooo
- A fajna chociaz w łóżku?
- W sumie to nie wiem. Jedni mówią że fajna inni ze nie fajna.....
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 09-28-06 12:31
Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą
antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego.
Tasiemiec przestraszył się nie na żarty, spakował plecaki wieje w dół
przewodu pokarmowego. Dobiega do ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i
beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła ...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 09-28-06 12:32
Po rewolucji kulturajnej w Chinach. Sztab generalny szykuje plan inwazji na ZSRR. Głównodowodzący przedstawia założenia strategiczne operacji:
- Od wschodu pójdzie 300 milonów żołnierzy od zachodu ruszy 200 milionów, a środkiem pójdą czołgi.
Na to wstaje głównodowodzący wojsk pancernych i pyta:
- OBA?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mrt
Data: 09-28-06 13:11
No i po dwusetnym poście :) a Ciebie Dżeku nie będzie w skałach żeby oblać.......
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 09-28-06 13:12
Przychodzi facet z gadającym kotem do łowcy talentów. Gość musi zademonstrować zdolności kota, więc zadaje mu pytanie:
- Jak się nazywa drobny węgiel?
Kot odpowiada:
- Miał!!!
Potem facet pyta:
- Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika "mieć" w trzeciej osobie rodzaju męskiego?
Kot znowu odpowiada:
- Miał!!!
Łowca talentów wyrzuca obu na ulice. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje się i mówi:
- Może ja, ch**era, mówiłem niewyraźnie?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 09-28-06 13:13
Na skrzyzowaniu stoi niewidomy z psem przewodnikiem. Zapala sie
czerwone swiatlo dla pieszych i w tym momencie pies ciagnie
faceta na jezdnie. Rozlega sie przerazliwy pisk hamulcow, leca
obelgi, no ale jakos wszystkim udalo sie wyhamowac i niewidomy caly
i zdrowy przeszedl przez jezdnie. Zatrzymal sie na
chwile,poszperal po kieszeniach, znalazl jakies ciastko i
czestuje psa.Facet, ktory z boku obserwowal cale zajscie,
podchodzi i zagaduje:
- Panie! Ten pies prawie pana zabil, a pan jeszcze go ciastkiem
nagradzasz!?
- Ee... nie, chce tylko sprawdzic gdzie on ma leb, zeby go kopnac w dupe!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Budyn
Data: 09-29-06 10:02
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje sie na wygranej
pozycji, podpiera sie dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- tutaj? jesteś nienormalny.
- noooo, tak szybciutko, nic sie nie stanie...
- nie! a jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo
jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- no dawaj nie bądź taka...´
- powiedziałam Ci że nie i koniec!
- no weź, tu sie schylisz i nikt Cię nie zobaczy, głupia.
- nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny. W koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi ze już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tę
laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu, bo jest, kurwa, 3 rano!
TomaszeK.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Netorio
Data: 09-29-06 11:13
Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłóca się który jest bardziej leniwy.
Pierwszy mówi:
- Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę sobie, a tu worek złota na ulicy leży, ale nie chciało mi się go podnieść.
Na to drugi:
- No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chiało mi się.
Trzeci:
- A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej komedii ale przez cały film płakałem.
- No co ty na komedii i płakałeś?
- Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi się wstać poprawić.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Nowak
Data: 09-30-06 12:30
Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem.
Wyskakuje ochroniarz:
- Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą posłowie i senatorowie!
Dziadek na to: - Ja się nie boję, mam alarm.
M.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Nowak
Data: 09-30-06 12:33
Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
- Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ!!! Zrozumiałeś synku???
Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
- Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA??
- TAK!!! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie!!! TO JEST POLITYKA!!!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Longer
Data: 10-02-06 12:54
Poznał chłopak dziewczynę. Po kilku spotkaniach ona zdecydowała się zaprosić chłopaka na obiad niedzielny do rodziny. W związku z tym, że chłopak pochodził z biednej rodziny i nie miał za wiele kasy, nie wiedział za bardzo w co ma się ubrać i co zrobić żeby dobrze się zaprezentować. Po chwili zastanowienia wpadł na genialny pomysł. Przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc w połączeniu ze starymi dżinsami i kurtką skórzaną będzie git. Poszedł do szopy, odgarnął całe to siano, którym pojazd był przykryty i... zamarł. Junak był cały zardzewiały. Już prawie się załamał, gdy wpadł na genialny pomysł. Wysmaruje go wazeliną... Jak pomyślał tak zrobił, junak świecił się jak psu jaja. W niedziele pojechał do dziewczyny, ona czekała na niego przed wejściem i mówi:
* Słuchaj Kaziu, pamiętaj o jednej rzeczy, po zjedzeniu obiadu nie wolno Ci się odzywać. Kto pierwszy to zrobi, ten myje wszystkie gary... No taka jest u nas tradycja.
Kaziu myśli: "niech będzie, no problemo, chyba ich porypało, jeżeli myślą, że ja, gość, będę mył te gary".
Weszli do domu, kwiatuszki dla mamusi, dzień dobry, witamy itp. Obiad minął bez problemu, wszystkim smakowało, skończyli jeść i... cisza, nikt się nie odzywa. Ojciec myśli: "co ja się będę odzywał, robiłem na nockę, a teraz miałbym te gary myć. Nigdy w życiu, siedzę cicho". Matka myśli: "nom chyba ich poczesało, jeśli myślą, że się odezwę. Cały dzień gotowałam, a teraz miałabym zmywać. A tam ta patelnia jest tak urypana... Nie ma mowy siedzę cicho". Dziewczyna myśli: "Żeby tylko Kazik się nie odezwał..." Kazik myśli:
"Porąbani, przyszedłem w gości i myślą, że będę gary mył???"
Minęła godzina i cisza. Kazik się wkurzył, wziął swoją dziewczynę, położył na stole, zdjął majtki i zerżnął.
Ojciec myśli: "a co mnie to obchodzi, pewnie dyma ją codziennie, ja się tych garów nie chyce".
Matka myśli: "w dupie to mam. Jak pomyśle o tej patelni, to mi się słabo robi".
Mija dwie godziny i cisza. Kazik się wkurwił, wziął matkę, położył na stół i ją zerżnął.
Ojciec myśli: "!#$% mać, przegiął pałę, ale ja to mam w dupie. Całą noc harowałem, a teraz będę garnki mył?"
Dziewczyna myśli: "Grunt, żeby się tylko Kazik nie odezwał".
Mijają trzy godziny i cisza ale... zaczął padać deszcz... Kazik podbiega do okna, patrzy a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Załamany myśli:
"Huk, odezwę się."
* Czy macie może wazelinę???
A ojciec na to:
* To ja już może umyję te garnki...
Marek
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 10-03-06 09:12
Rozmawia dwóch adminów:
- Wiesz, wczoraj mój kumpel uszkodził w ciągu 5 minut serwer.
- Co ty powiesz?!! Jest hackerem???
- Nie, debilem!!!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Mery
Data: 10-04-06 09:38
Przychodzi krowa do przychodni i mówi:
-Czy jest doktor Cruetzfeldt?
-Niestety nie ma.
-A może dr Jacob?
-Również nie ma.
-No, kurwa, chyba zwariuję...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 10-06-06 12:16
Para malzenska wybrana sie na urlop. Tam poznala inna pare, z która wspólnie sie bawili. Pewnego wieczoru postanowili, ze dla urozmaicenia wakacji zamienia sie partnerami na jedna noc. Nastepnego ranka,panowie spotykaja sie przy sniadaniu i dziela wrazeniami: - Ja bawilem sie swietnie. A ty? - Ja wysmienicie. - Ciekawe, czy dziewczyny tez przypadly sobie do gustu?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 10-12-06 15:31
Umarl rastafarianin i trafil do nieba.
Idzie z blantem w zebach przez niebianska autostrade i dochodzi do wrót niebios. Brame otwiera mu Sw. Piotrek, tez z jointem, szata w kolorze flagi Afryki, kolczyk w nosie itp.
- Yo Dog. Któredy do bossa?
- Yo! Napieraj tedy bracie - i wskazuje droge do "szefa"
Idzie rastafarianin dalej i spotyka Archaniola Gabriela Z anielskich
wlosów ukrecone dready i jeszcze wiekszy blant w zebach:
- Elo! Szefo tedy?
- Yo Brotha! Sie wie!
Przybili sobie piatala i rasta poczlapal dalej.
Szedl, szedl, az spotkal Jezusa. Jezus - jak to syn szefa - luzak, lennonki na oczach, koraliki, pacyfa na klacie, a w zebach gigantyczny blant. Odzywa sie do rasta w te slowy:
- Yo psie! Szukasz pewnie Ojca, co?
- Ta jes. Któredy to?
Christ pokazal mu droge, razem zaciagneli sie zielskiem i kazdy poszedl w swoja strone. W koncu rasta dotarl do wielkich drzwi z napisem: "Mr. God"
Wchodzi do srodka, a tam za wielkim biurkiem siedzi starszy, siwy koles z blantem wielkosci rury kanalizacyjnej w zebach, na którego widok rasta wrzasnal:
- O mój Boze! - Na to koles za biurkiem, zaciagajac sie gleboko, odrzekl spokojnie:
- Dla znajomych Boogie...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 10-13-06 14:23
Para pojechała w góry. Jeżdżą na nartach. Nagle on mówi:
- Kochanie, zmarzły mi ręce!
- Włóż je między moje uda - odpowiada żona.
Za trzy dni znowu to samo.
- Jejku, kochanie, jak mi zmarzły ręce!Ona nie wytrzymuje:
- Ręce, ręce... A uszy ci nie marzną?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 10-13-06 14:24
Idzie ksiądz polna droga, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa. Patrzy a tam chłop cos z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz?
- A ku*wa, kibel nowy stawiam, bo się stary rozje*ał.
- O, mój drogi! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
- Co mam owijać w bawełnę? Dechami opie*dole naokoło i c*uj!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 10-13-06 14:26
Rozmawia rosyjski żołnierz z amerykańskim.Amerykanin chwali się, jak to u nich jest dobrze w armii, mają dobry sprzęt, dobrze ich szkolą itp. Aż doszedł do tematu wyżywienia. Amerykanin mówi, że dostaje dziennie równowartość 80 tysięcy kalorii.
Na to Rosjanin:
- Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie 30 kilogramów ziemniaków
Dziadku, dziadku, a kiedy pierwszy raz się kochałeś?
- Na wojnie, wnusiu...
- A jak, a z kim?
- Jak to z kim... Na wojnie się nie wybiera...
Stara, wiesz, dostałem hemoroidów.
- Powiedz gdzie? - W dupie.
- Jak następnym razem coś kupię, to też ci nie powiem gdzie
Jedzie facet na rowerze i nagle urwał mu się pedał. Podniósł go mały chłopiec, macha nim i krzyczy:
- Peeeedaaaaał, peeeeeeeedaaaaaaał!
Facet odwraca się i mówi:
- Mój ty mały psychologu...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 10-13-06 14:28
Pani pyta Jasia, kim chciałby być.
- Chcę być dużym rockersem.
- A co robi duży rockers?
- Jeździ na motorze, pije wódkę i używa panienek.
- Jasiu, zastanów się, jesteś mały, to nie ma sensu...
- Jak to nie ma? Na razie jestem małym rockersem i jest mi dobrze!
- A co robi mały rockers?
- Jeździ na rowerze, pije mleko i się onanizuje.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Nowak
Data: 10-15-06 23:21
Ekipa kilkunastu gości wybrała sie gdzieś w okolice Morskiego Oka celem wspinania się po górach. No ale tak wyszło, że szef ekipy wyciągnął flaszkę i zaproponował co by się po jednym napili, żeby im się ta ściana (pionowa generalnie) troszeczkę położyła. Tak też uczynili. Ponieważ metoda ta zaczęła funkcjonować, panowie wyciągnęli następne flaszki i kładli tą ścianę jeszcze bardziej. Skończyło się po paru godzinach na kompletnej ubojni. Rano się budzą jeszcze wszyscy kompletnie nagrzmoceni i okazuje
się, że nie mogą się doliczyć organizatora tego całonocnego wspinania. Ponieważ nie mogli go namierzyć ktoś doczłapał się do schroniska przy Morskim Oku i wezwał TOPR.
I teraz opowiadanie toprowców:
"Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tam przed nami idzie facet na czworakach, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną".
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 10-16-06 16:12
Szpital, odprawa oddzialu, atmosfera goraca, starzy i mlodzi lekarze,lekarki.
Nagle jedna z mlodych zrywa sie:
- Panie ordynatorze, ale ja zapomnialam pieczatki!
- Kolezanko! Przychodzi pani do pracy bez najwazniejszego
narzedzia pracy lekarza?
- Myslalam, ze najwazniejszym narzedziem pracy doktora jest
glowa - burknela urazona.
Palec ordynatora spoczal na karcie choroby:
- Kolezanko, niech pani podejdzie i pierdolnie tu glowa...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 10-17-06 16:12
Ostatni kawał z życia wzięty. Na własnej skórze się przekonałem. W Grecji też bez pieczątki ani rusz i im więcej stempelków tym lepiej.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 10-20-06 11:24
A teraz skupcie się...
Dokładnie w tym samym czasie jest dwóch facetów po przeciwnych stronach kuli ziemskiej:
Jeden - idzie po linie rozwieszonej między dwoma drapaczami chmur.
Drugiemu - 85 letnia kobieta robi tzw. loda.
Myślą dokładnie o tym samym...
W głowie mają jedną i taką samą myśl...
Jaką?
"NIE PATRZ W DÓŁ!"
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Longer
Data: 10-25-06 16:39
Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na sniadanie po nocy spedzonej przy komputerze. Zona jak to zona, natychmiast zauwazyla, ze cos nie w porzadku:
- Co sie stalo Manius, program nie zadzialal?
- Zadzialal.
- No to moze sie wieszal?
- Chodzil jak burza!
- Wiec czemu jestes taki ponury?
- Zdrzemnalem sie na Backspace.
Marek
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 10-26-06 18:28
Gun Shop Owner: Hi, how can I help you?
Client: I am looking for a gun.
Owner: What kind of gun are you looking for?
Client: [pointing at the biggest handgun in the case]: That one looks about right.
Owner: [very surprised]: Why do you need a .44 Magnum?
Client: It is for shooting at cans.
Owner: [poinitng at the small handgun]: Well, this is the perfect size for shooting at cans.
Client: [poinitng again at .44 magnum]: I need this one.
Owner: OK. What kind of cans are you shooting at?
Client: Mexi-cans, PuertoRi-cans, Afri-cans......
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 10-26-06 18:34
Mloda kobieta idzie na zakupy do supermarketu. Po dokonaniu zakupow
podchodzi do kasy i wyjmuje z koszyka nastepujace artykuly: mydlo,
szczoteczke do zebów, paste do zebów, bochenek chleba, litr mleka,
mrozona
pizze i jogurt. Kasjer przyglada sie zakupom, potem kobiecie, usmiecha sie
i
>mówi:
- Samotna, co?
Kobieta usmiecha sie niesmialo i mówi:
- Tak, ale jak pan to odgadl?
Kasjer:
- Bo jest Pani kurewsko brzydka...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 10-26-06 18:38
Mąż mówi do żony:
- Dzisiaj śpisz przodem do mnie.
Żona na to:
- Co, będziemy się kochać?
- Nie, będziesz pierdzieć na ścianę!
Żona zabawia się z kochankiem, gdy nagle słyszy zgrzyt klucza w
zamku.
(ahhh te baby)
Przerażona zaczyna się modlić:
- Boże spraw, żeby czas się cofnął o godzinę!
Nagle słyszy głos z góry:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Wszystko się udało, mąż się nie dowiedział. Od tego dnia kobieta
unika
wszelkich akwenów wodnych. Pewnego dnia jednak dostała wiadomość, że
wygrała
wycieczkę statkiem po Karaibach. Po chwili zastanowienia mówi sobie:
- Raz sie żyje, popłynę.
Rejs przebiega spokojnie, aż nagle nadciąga sztorm.
Kobieta znów się modli:
- Boże chyba mnie teraz nie ukarzesz? Nie zabijesz razem ze mną
trzystu niewinnych kobiet.
- Niewinnych??? Ha. Ja was dziwki przez pięć lat zbierałem do kupy!
Laboratorium z chemii. Studentka do koleżanki:
- Co robisz?
- Ekstrahuje...
- Naprawdę?? Zrób mi dwa!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: thamasta
Data: 10-28-06 23:03
Późna noc, całe miasto śpi. Do mieszkania w bloku dzwoni telefon...
Raz i drugi, w końcu zaspany facet podchodzi i mówi:
- Czego?
- Przepraszam, czy mógłby mi pan pomóc i mnie popchnąć?
- Panie jest trzecia w nocy, niech pan zadzwoni po pomoc drogową!
- Bardzo pana proszę, niech mnie pan popchnie to niedaleko...
Żona faceta mówi:
- Idź, pomóż człowiekowi.
Facet rad nie rad schodzi na dół. Ciemna noc, a w dodatku mgła, nic
nie widać, gościa nie ma, więc facet woła:
- Halo! Gdzie pan jest?!
- Tutaj - słychać z oddali, więc facet idzie za głosem, ale nadal
nie widać ani gościa, ani auta, więc znowu:
- Gdzie pan jest?
- Tutaj!
Facet idzie parę kroków i nic. W końcu zniecierpliwiony:
- Niech pan powie dokładnie, gdzie jest!
- W parku, na huśtawkach
beka :)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mrt
Data: 11-06-06 11:23
Czerwony Kapturek jak zwykle z koszyczkiem pełnym łakoci idzie przez las do Babci.
W miejscu gdzie zazwyczaj spotykał Złego Wilka, wilka nie ma.
Kapturek czeka 20 minut i nic, wilka nie ma, czeka godzinę, nadal nie widać wilka.
Minęło jeszcze kilka godzin, w końcu pojawia się Wilk.
Kapturek pyta: Gdzie się podziewałeś?
Wilk: Tańczyłem z Costnerem.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mrt
Data: 11-07-06 11:30
Przychodzi Rusek do dentysty. Dentysta ogląda i widzi same złote zęby, diamentowe koronki, w końcu nie wytrzymał:
- Właściwie nie wiem co mam panu tu zrobić?
- Chciałbym alarm założyć.
W metrze:
- Halo, halo, zapomniał pan walizki!
- Allach akbar!
Tratwa płynie, a na niej czterech rozbitków: Niemiec, Polak, Rosjanin oraz Murzyn. Po pewnym czasie zaczęło kończyć się im jedzenie, więc postanowili wyrzucić Murzyna za burtę. Niemiec doszedł do wniosku, że to nie jest fair, więc wymyślił konkurs. Kto nie odpowie na pytanie ten wylatuje za burtę. Zadał pytanie Polakowi:
- Kiedy zrzucono bombę na Nagasaki?
- 1945 r.
- Ok, zostajesz
Pytanie do Rosjanina:
- Ile osób zginęło ?
- 60 tys.
- Ok, zostajesz.
Do Murzyna:
- Nazwiska!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 11-09-06 13:23
Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowił z tego skorzystać. Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu się jednak go żal, że go tak wykorzystał i zostawił mu na pocieszenie 20 złotych. Po przebudzeniu pijaczek wziął pieniądze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka gdy go zobaczyła, od razu sięgnęła po denaturat ale pijaczek powstrzymał ją krzycząc: - Od dziś tylko czysta !
Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze bardziej gdy pijak wyciągnął pieniądze. Potem pijaczek poszedł do parku, upił się do nieprzytomności i spał całą noc. Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał pijaczka zostawiając mu 20 złotych. Po przebudzeniu się ze snu, pijaczek niezmiernie zdziwiony wziął pieniądze i poszedł do sklepu. Ekspedientka poznała go już z daleka i chcąc popisać się pamięcią spytała:
- I co panie Józiu, znów czysta ? - Na to pijaczek - Nie, denaturat. Po czystej cholernie dupa piecze !
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 11-09-06 13:24
Nocą otwierają się z hukiem drzwi i do domu wtacza się mąż. Przewraca się w przedpokoju, wstaje, wpada (to dobre słowo) do kuchni i zrzuca ze stojącego na kuchence garnka pokrywkę, nabiera garściami zupę, myje nią twarz potem łapie garnek i wylewa sobie całą jego zawartość na głowę
- Nie możesz sobie po prostu nalać zupy do talerza? - mówi cicho stojąca w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona właśnie żona.
- Kto pijany ku.a? - drze sie mąż - Jak ku.a pijany?!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 11-09-06 13:25
Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
- Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę?
- Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 11-09-06 13:28
Co będzie jak się skrzyżuje blondynkę z psem husky
Ano... są dwie możliwości: albo wyjdzie nam blondynka zajebiście odporna na mróz albo husky, który będzie najlepiej ciągnął w całym zaprzęgu.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 11-10-06 22:05
Spotykają się dwaj przyjaciele.
- Ożeniłeś się? - pyta pierwszy.
- Nie, jeszcze nie. Szukam trzyfazowej żony.
- ???
- W kuchni - pani domu, w łóżku - kochanka, w gościach - piękność.
Po kilku miesiącach spotykają się znowu: Pierwszy pyta:
- I co? Znalazłeś trójfazową kobitkę?
- Znalazłem, tylko ma przesunięcie w fazie. W kuchni - piękność, w łóżku - pani domu, w gościach - kochanka...
NORMALNI faceci na skutek katastrofy morskiej wylądowali na bezludnej wyspie.
Wśród nich jedna kobieta. Po miesiącu, kobieta buntuje się:
- Dosyć tych świnstw! I popełniła samobójstwo.
Po kolejnych 30-stu dniach zbierają się faceci i mówią:
- Dosyć tych świnstw! Trzeba ją pochować!
Po upływie kolejnego miesiąca gromadzą się:
- Dosyć tych świnstw! Trzeba ją odkopać!
Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu,
dzwoni telefon:
- Słucham
- Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciu-Przepustnica chowie w
stogu drzewa maryhuanę.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy się tym.
Kolejnego dnia zjawiają się na podwórku u Przepustnicy żądni
sensacji agenci CBŚ, rozwalaja drzewo, rąbiąc każdy kawałek na 2,
ale narkotyków nie znaleźli. Wybąkali do przyglądającego się ze
zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniący telefon, idzie odebrać:
- Słucham
- Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci narąbali?
- Ano narąbali
- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej!
Mąż do żony:
- Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś
lepiej na dwór i umyła samochód.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mrt
Data: 11-13-06 16:17
- Jak tam wnusiu idzie Ci na lekcjach religii?
- Dobrze.
- A jakie masz oceny?
- Trzy szóstki, babciu.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 11-13-06 16:32
http://www.allegro.pl/item141633066_sweter_kononowicza_kandydat_krzysztof_kononowicz.html
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 11-13-06 18:00
Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
- Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mówi:
- Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
- Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Mery
Data: 11-13-06 19:27
Euro-English
The European Commission has just announced an agreement whereby English will
be the official language of the European Union rather than German, which was
the other possibility.
As part of the negotiations, the British Government conceded that English
spelling had some room for improvement and has accepted a 5- year phase-in
plan that would become known as "Euro-English" .
In the first year, "s" will replace the soft "c".
Sertainly, this will make the sivil servants jump with joy. The hard "c"
will be dropped in favour of "k". This should klear up konfusion, and
keyboards kan have one less letter. There will be growing publik enthusiasm
in the sekond year when the troublesome "ph" will be replaced with "f". This
will make words like fotograf 20% shorter.
In the 3rd year, publik akseptanse of the new spelling kan be expekted to
reach the stage where! more komplikated changes are possible.
Governments will enkourage the removal of double letters which have always
ben a deterent to akurate speling.
Also, al wil agre that the horibl mes of the silent "e" in the languag is
disgrasful and it should go away.
By the 4th yer people wil be reseptiv to steps such as replasing "th" with
"z" and "w" with "v".
During ze fifz yer, ze unesesary "o" kan be dropd from vords kontaining "ou"
and after ziz fifz yer, ve vil hav a reil sensi bl riten styl.
Zer vil be no mor trubl or difikultis and evrivun vil find it ezi tu
understand ech oza. Ze drem of a united urop vil finali kum tru.
Und efter ze fifz yer, ve vil al be speking German like zey vunted in ze
forst plas.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 11-14-06 11:24
"Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!"
Chyba powinno być tak:
Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z sekcji!
To "HUMOR wspinaczkowy" przecież!
Poza tym kilka innych rzeczy trzeba zmienić:
Po dobrym wspinaniu w górach wracają trzy zmęczone koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się iść na skróty stromym zboczem prosto w dół do stawu, bo na szlaku było za dużo stonki. W pewnym momencie zachciało im się siku, więc długo nie myśląc polazły w krzaki kosodrzewiny. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, lawiny kamienne, rwące potoki w żlebach, więc wystraszone uciekają zboczem w dół, krzaki kosodrzewiny, uskoki skalne, piargi.
Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
- Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się, że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, zmęczona na dodatek w podartych kalesonach.
Drugi mówi:
- Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych kalesonach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
- Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, zmęczona, bez kalesonów i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Sekcji!
Kawał teraz jest wspinaczkowy, ale jest też zagadka. Skąd wzięła się szarfa?
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Drupti
Data: 11-14-06 14:55
Moim zdaniem to nie było ani napisu ani szarfy. To po prostu była zółto- zielona taśma izolacyjna ;)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: thamasta
Data: 11-15-06 12:21
Ładna, młoda dziewczyna poszła ze swojej wsi na targ do pobliskiego miasteczka na zakupy. Pobyła jednak przy straganach dłużej niż zamierzała i musiała wracać po zmierzchu. Traf chciał, że w tym samym czasie tą samą drogą wracał do wsi także rosły, cichy chłopak z sąsiedniego gospodarstwa. Idą, idą dłuższą chwilę, po czym dziewczyna rzuca:
- Wiesz, zastanawiam się, czy słaba i bezbronna dziewczyna, taka jak ja, powinna wędrować po ciemku z silnym, wielkim mężczyzną, takim jak ty.
Chłopak ignoruje ją i nic nie odpowiada. Idą dalej i za kilka minut ona znowu zaczyna:
- Prawie mi straszno tak iść samej z tobą, w tych ciemnościach. Jeszcze przyszłoby ci coś do głowy...
- Słuchaj - mówi chłopak - wracam z targu, w jednej ręce niosę kurę i łopatę, a w drugiej trzymam wiadro i sznurek, na którym prowadzę kozę. Jak miałbym ci coś zrobić?
Dziewczyna po dłuższym namyśle odpowiada:
- Przyszło mi tylko tak do głowy, że gdybyś wbił w ziemię łopatę, przywiązał do niej kozę, a kurę przykrył wiadrem - to wtedy byłabym dopiero w tarapatach!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 11-15-06 16:07
- Halo ?
- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusie
- tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem
po dłuższej chwili milczenia:
- ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka !
- nieprawda ! mam ! i jest teraz z mamusia w sypialni !
- Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chce żebyś cos dla mnie zrobiła. Dobrze?
- dobrze tatusiu
- to idź na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata właśnie parkuje przed domem...
... kilka minut później :
- już zrobiłam
- i co się stało ?
- mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży nieżywa.
- Boże, a wujek Franek ?
- on tez wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał i w końcu wyskoczył przez okno, to z drugiej strony i wskoczył do basenu. Ale tatusiu, tam nie było wody, miałeś napełnić go w zeszłym tygodniu i zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i tez jest nieżywy.
...baaardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie :
- hm mmm, basen mówisz ? a czy to numer 555-67-89 ?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mrt
Data: 11-15-06 16:40
Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to że Azorek zdechł.
- Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
- Od ognia Panie jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boską to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem Jaśnie Panie że nie zdarzyło się nic nowego.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 11-16-06 13:48
Maż zwraca się do żony:
-Zrób mi herbatę.
Żona na to:
-A magiczny zwrot?
Na co odpowiada mąż:
- HOKUS POKUS STARA K...!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 11-16-06 16:13
- Panie doktorze mój mąż ma problemy w łóżku, mógłby pan coś zrobić żeby znowu był jak byczek?
- Proszę się rozebrać
- Rozebrać?
- Tak, zaczniemy od rogów
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 11-18-06 20:17
Jezioro, laczka, krzaki, las. Nad jeziorem siedzi zajac i cos pisze. Przychodzi wilk.
- Czesc, zajac, co robisz?
- Pisze.
- Widze, ale co piszesz?
- Doktorat.
- Ty? Doktorat? A na jaki temat?
- Temat? "Glupota wilkow na tle dziejow"
- O, zesz ty zajacu! - wilk do niego z zebami.
Zajac prysnal w krzaki. Wilk za nim. Z krzakow dobiega trzask
lamanych galezi, zalosne wycie, w gore leca polamane galezie i klaki
siersci. Po 10 minutach wszystko sie uspokaja. Z krzakow wylazi wilk.
Obraz nedzy i rozpaczy. Morda rozkwaszona, lapa przetracona, ucho naderwane.
Za wilkiem wychodzi zajac pod reke z niedzwiedziem i mowi:
- Widzisz, glupi palancie? Temat niewazny. Promotor sie liczy!
*****
Rozmawia dwoch gorali i jeden pyta sie drugiego;
- Jak bym sie przespol z twoja kobita to my byli by
szwagry czy kumy?
Na to drugi:
- Byli by my kwita.
*****
Leży sobie gościu na plaży, podchodzą do niego jakieś ekstra
laseczki w strojach bikini i jedna mówi:
- jak puścisz bąka, to ściągamy staniki.
Gość zdziwiony troszkę, niemniej bąka sprzedał.
Dziewczyny zgodnie z umową ściągnęły staniki. Pojawiła
się następna propozycja:
- jak jeszcze raz puścisz bąka, to ściągamy majtki.
Gość: prrrruuuuuukkk.
- a teraz jak puścisz serie bąkow, to będziesz mógł nas
podotykać.
No to gościu: prrruk, prrrruuuuuuk, brrrrruk, pruk, pierrrrrd
i nagle słyszy:
- Kowalski, kurwa, nie dość, że śpicie na zebraniu, to
jeszcze pierdzicie!
*****
Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży
się, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer
odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z szuflady
drewnianą kulkę. Każe ją facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie
goli naprężoną w ten sposób skórę policzków. Zadowolony z efektu klient
płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta:
- A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę
kulkę?
- Nic strasznego - uspokoił go fryzjer - przyniósłby pan ją
jutro, wszyscy tak robią.
*****
Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia.
Po płomiennej przemowie pyta zgromadzonych "Ilu z was bracia
przebaczy swoim wrogom?!"
Mniej więcej połowa wiernych podnosi ręce do góry.
Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie.
Mija 20 minut i znowu pyta "Ilu z was bracia przebaczy swoim
wrogom?!" Tym razem zgłasza się jakieś 80% osób.
Kaznodzieja zawiedziony wraca do kazania. 30 minut minęło. W
końcu przerywa i pyta "Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!"
Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie wszyscy podnoszą ręce
do góry....wszyscy oprócz staruszki z drugiego rzędu.
Kaznodzieja pyta jej "Dlaczego nie chce pani przebaczyć
wrogom?"
"Nie mam żadnych"
"Jakie to niezwykłe, ile pani ma lat?"
"98"
"Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim, jak to
możliwe żeby nie mieć żadnych wrogów"
Staruszka nieśmiało wychodzi na środek bierze do ręki
mikrofon i mówi
"Przeżyłam wszystkich skurwysynów".
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-21-06 13:28
przydrożna restauracja, środek mrożnej i śnieżnej zimy. na parkingu zatrzymuje się 18-kołowy, 24-tonowy tir, kierowca wchodzi do knajpy, siada przy barze, zamawia pięćdziesiątkę, wychyla i spluwa przed siebie klnąc: "tfu! k***a, pier*****y matiz!"
sytuacja powtarza się parokrotnie, zaniepokojony barman pyta: panie, co się stało? czemu pan tyle pijesz, spluwasz i klniesz???
kierowca: kilometr stąd, na ostrym zakręcie wpadłem do rowu, śniegu po pas, pod spodem lód, żadnej nadziei... zatrzymał się gostek matizem i mówi że mnie wyciągnie... parsknąłem śmiechem i mówię mu że jak on mnie tym małym gównem wyciągnie z rowu to ja mu loda zrobię...
"tfu! k***a, pier*****y matiz!"
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-21-06 13:32
Idzie królik raper do slepu i pyta sprzedawcy:
-Mista lova lova czy jest rura metalowa?
Sprzedawaca odpowiada:
-Nie ma.
Drugiego dnia królik raper wchodzi do tego samego sklepu i pyta:
-Mista lova lova czy jest rura metalowa?
Na to sprzedawca:
-Nie ma.
Trzeciego dnia królik raper wchodzi do tego samego sklepu i pyta:
-Mista lova lova czy jest rura metalowa?
Sprzedawca mu na to:
-Nie ma jest tylko plastikowa...
A królik raper na to:
-A liki bom bastik na h*j mi ten plastik...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-21-06 13:35
Jest miło i sympatycznie Benedykt pyta:
- B: A jak tam u Was po wyborach
- K: Wszystko w jak najlepszym porządku Ojcze św. Wyborcy
zadowoleni,
szczęśliwi. Mówią że takiej Polski chcieli.
Ojciec Święty pokiwał głową, uśmiechnął się i pokazał Kaczorowi 6
palców.
- B: A jak tam u Was z bezrobociem
- K: Doskonale Ojcze Święty. Jest tak dobrze że młodzi ludzie już
zaczynają
wracać do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantują
doskonałe
warunki zatrudnienia.
Ojciec Święty znów pokiwał głową uśmiechnął się i pokazał
Kaczorowi 6
palców
- B: A co w szkolnictwie ?
- K: Wspaniale. Minister sprawdził się doskonale. Dzieciaki
zadowolone
chcą
nawet w sobotę i niedzielę chodzić do szkoły.
Ojciec Święty pokiwał głową uśmiechnął się i znów pokazał
Kaczorowi 6
palców.
Wizyta się zakończyła Kaczyński wrócił do Polski i swych
obowiązków. Jednak sprawa pokazywanych 6 palców nie dawała mu
spokoju.
Wybrał
się więc do Glepma i pyta:
- K: Prymasie byłem u papieża opowiadałem mu co w kraju, a ten na
każdą
moją
odpowiedź pokazywał mi 6 palców. Co to znaczy?
- G: Jak to, ty katolik i nie wiesz że chodzi o 6 przykazanie:
Nie
cudzołóż.
- K: Nie cudzołóż? A jak to się ma do mnie?
- G: A co miał powiedzieć NIE PIERDOL !!??
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-21-06 13:38
Wraca pijany facet do domu nad ranem. W drzwiach, z wałkiem w ręku,
czeka na
niego żona, wścieklejsza od krowy z bse.
A mąż:
- Od kiedy mamy sztywne łącze, to Ty nic, tylko czatujesz i czatujesz.
Za robotę się weź!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 11-23-06 13:54
Misieeeek !!!
- Nooo ?
- A teraz puść Piosenkę Edypa ...
- Eee co ??
- No Piosenkę Edypa...
- Co ty bredzisz ?? !!!
- No to.... eee....taa... Majka Jeżowska ... "A ja walę moją mamę".
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 11-23-06 14:32
Prezydent Kaczyński odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy
znalazł się w chlewni, pośród stada dorodnych świń, fotoreporterzy natychmiast
zaczęli strzelać fotki. Na to Kaczyński:
- Żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem! Typu
"Kaczka i świnie" czy coś takiego...
- Ależ skąd panie Prezydencie! - odpowiadają
reporterzy. Wszystko będzie cacy.
Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Kaczyńskiego wśród świń z
podpisem: "Lech Kaczyński (trzeci od lewej)".
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 11-23-06 15:16
Dwie gospodynie stoją przy pralce:
- Jadźka, ale tak między nami... anal już próbowałaś?
- Nieee, zadowolona jestem z Dosi...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: MPafnucy
Data: 11-28-06 19:54
niektóre z otrzymanych od starszego Pafnuca:
Kłótnia dwóch przedszkolaków (chłopak i dziewczynka):
- A mój tata ma wieżę stereo!
- A moja mama też ma! - rewanżuje się dziewczynka.
- A mój tata ma cabrioleta! - dodaje.
-A moja mama też ma!
- A mój tata ma siusiaka!
- Aaaa moja mama też!
- Jak to, przecież twoja mama nie może mieć siusiaka??!!
- Ma w szufladzie!!!
Na wykładzie na środku sali, w sposób tajemniczy znalazł się pet. Do sali wchodzi pan profesor, zauważa peta i pyta się:
- Czyj to pet?
Odpowiada mu grobowa cisza, więc pyta się znowu:
- Czyj to pet?
Znowu odpowiada mu cisza. Pan profesor nie daje za wygraną
i pyta się po raz trzeci:
- Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?
Tym razem otrzymuje odpowiedź:
- Niczyj, można wziąć!
Przychodzi pacjent do doktora:
- Panie doktorze czy można wyleczyć owsiki???
- A co? kaszlą?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 11-30-06 11:45
Bez komentarza:
Przychodzi mama Jasia do Urzędu Pracy i pyta o jakąś robotę dla Jasia.
na to urzędnik: - a co Jasiu umie?
mama: - Jasiu umie murować.
urzędnik: - to mamy tu pracę dla murarza 4000 pln na rękę.
mama: - o Jezu, tyle pieniędzy Jasiu ciągle pijany będzie, a coś innego?
urzędnik: - no to pomocnik murarza 3000 pln na rękę.
mama: - o Jezu, Jasiui ciągle pijany będzie.
urzędnik: - no to czego pani szuka?
mama: - coś za 600 pln na rękę.
urzędnik: - nie, nie, Jasiu musiałby mieć wyższe studia.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 12-01-06 21:45
Docipy zaslyszane w Trojce:
Babcia przyjechala w odwiedziny do 16-letniej wnuczki, ktora to po domu chodzila nago.
- Kochanie, dlaczego chodzisz po mieszkaniu nago? - zapytala babcia.
- Alez babciu, ja mam naturalna koszulke. - odpowiedziala wnuczka.
Babcia wrocila do siebie do domu i rowniez zaczela chodzic po mieszkaniu nago. Dziadek tak patrzy ze zdziwieniem na babcie i pyta:
- Stara, dlaczego ty chodzisz po chalupie na golasa?
- A bo widzisz, ja mam taka naturalna koszulke.
Dziadek zadumal sie i mowi:
- Hmmm, ale moglabys ja wyprasowac.
Dyrektor do zalogi:
- Dobrze jest? - zazartowaldyrektor.
- Dobrze! - zazartowali pracownicy.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 12-04-06 00:19
Mąż nad ranem wraca do domu, po całej nocce gry w pokera. Żona zaczyna robi ć mu wyrzuty, a mąż spokojnie na to:
- Już nie musisz się więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegrałem cię w karty i należysz teraz do mojego kumpla...
Żona zaczyna wrzeszczeć:
- Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł !?!
- A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki...
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 12-04-06 00:22
- Tato! Tato! - wołają dzieci - Możemy sprzedać trochę twoich butelek i kupić chleb?
- Jasne... Ech... - rozrzewnił się ojciec. - Co wy byście, dzieci, jadły gdyby nie ja...
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 12-04-06 00:32
Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!
Obudził się pijany facet w autobusie i pyta:
"Gdzie jesteśmy?
W Lodzi - ktoś odpowiada",
a na to pijak "to wiem, ale dokąd płyniemy?"
Na egzamin przychodzi nieco wstawiony student:
- Panie p-sorze, przepyta Pan pijanego studenta ?
- Nie ma mowy, to wbrew regulaminowi !
- Ale Panie p-sorze, wie Pan jak to w życiu bywa ...
- Nic z tego, oprócz regulaminu mam swoje zasady !
- Ale Panie P-sorze, tyle czasu poświeconego nauce się zmarnuje ...
- Dobrze, ten jedyny raz zrobię wyjątek .
- Dziękuję. Chłopakiiiiiii, wnieście Staszka ...
W nocy Kowalski wraca pijany do domu. Żona śpi, w sypialni jest zupełnie ciemno. Kowalski przez chwilę obija się o meble, w końcu zdenerwowany woła:
- Ty, Zocha! Zacznij narzekać, bo nie mogę znaleźć łóżka!
Wraca pijany Zenek z kumplem Frankiem z imprezy. Wpadają na chwilę do domu Zenka. Pijanek Zenek korzystając z okazji oprowadza kumpla po mieszkaniu.
- Paaatrz Fraaaniu. To jest moooja kuuchnia, a to łazienka.- mówi bełkocząc Zenek.
Franek również bełkocząc odpowiada:
- Zenuś - ładną maaasz kuchnie i łaazienkee...
Dalej Zenek oprowadza:
- To jest pierwszy pokój, o tutaj śpi moooja córka,a tu mój syyynek.
Franek:
- Zenuś ładną masz córeczkę i synkaaaa...
Dalej Zenek oprowadza:
- A to jest sypialnia, łóżkoo, moja żona, a ten obok too jaaa....
- Kto cię tak pogryzł?
- Mój pies.
- Jak to się stało?
- Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał.
Zenek z kumplem wracając z nocnej bibki, wpadli na chwilę do domu Zenka. Zenek i kumpel siedzą w kuchni, po chwili Zenek idzie do lodówki po kolejną flaszkę wódki. W między czasie kumpel Zenka, zerka do pokoju i widzi żonę Zenka z kochankiem. Wraca i mówi:
- Zenek, jakiś facet śpi z twoją żoną w łóżku.
A Zenek mówi:
- Nie budź go, spoko on nie pije...
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 12-04-06 01:05
Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to głos z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...
W akademiku w pokoju studenckim trwa impreza. Biesiadnicy
raz po raz wznoszą toast:
- Za Edka, żeby zdał!
W pewnej chwili otwierają się drzwi i wchodzi Edek.
- I co Edek, zdałeś?
- Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obita główkę.
Kawał dla studentów zdających sesje:
Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizkę, wyciąga trzy flaszki wódki, stawia na stole. Wyciąga indeks i mówi:
- Proszę TRZY pokwitować.
A profesor na to:
- Dwie biorę
Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mowie, że kiełbasa.
- Proszę wyjąc.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają da mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj ta wódkę zagryzali?!
Syn pyta ojca:
- Czy to prawda, że w niektórych krajach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony do momentu, aż się z nią ożeni?
- To się dzieje w każdym kraju, synu...
Do lekarza przychodzi kobieta. W poczekalni zastaje mężczyznę.
- Czy pan jest ostatni? - Zagaduje.
- Nie proszę pani, taki ostatni to ja nie jestem! Widziałem gorszych!
- Ale czeka pan w kolejce?
- Nie, proszę pani, w poczekalni....
- Pytam, czy stoi pan na końcu.
- Skąd pani to przyszło do głowy? Stoję na nogach!
- Cham! - Woła zdenerwowana kobieta. - Niech mnie pan w d... pocałuje!
- Proszę pani... - Wzdycha mężczyzna. Ja tu przyszedłem po receptę dla żony, a nie żeby się z panią pieścić...
Marketing kobiecy
1.Jestes na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz:
"Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezposredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden
z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku".
To jest Reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer
telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To
z kolei jest Telemarketing.
4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go,
odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra jestem
w łóżku?" To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz,
poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu, jak
ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz, jak dobra
jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub całą
pierś. To jest Merchendising.
7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i
mówi:"Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka, czyli
Branding.
Marketing męski
1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w
łóżku,
potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się
Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.
Ostatnie slyszane slowa:
Przecież ci mówie, głupia babo, ze to nie jest podprądem.
Popatrz zaraz dziadek zrobi fikołka.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Nowak
Data: 12-06-06 17:15
Podchodzi informatyk do fortepianu i ogląda wnikliwie:
- Hmm, tylko 84 klawisze, z czego 1/3 funkcyjnych, wszystkie nie opisane, chociaż... shift naciskany nogą. Oryginalnie.
Biatlonistka Małgorzata Ruchała:
"Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój
narzeczony nazywa się Piotr Bosko"
Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami. Tak jak to się kiedyś grało monetami w podstawówce - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!
Pewien mężczyzna chwali się na czacie swoim przyrodzeniem:
~misio: Jest taki długi, że jak go kladę na klawiaturze mojego komputera to sięga od A do Z!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 12-07-06 17:07
Wędkarz poszedł na ryby. Jak zwykle złapał złotą rybkę. Rzekła mu:
- Zapomnij o trzech życzeniach... ale mogę dać Ci jedną radę...
- Wal śmiało!!!!
- Rzadziej tu przychodź.... rogaczu...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 12-07-06 17:09
Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
- No gdzie byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
- Nieeee, mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 12-07-06 17:15
Co każdy facet chciałby usłyszeć od swojej żony
1. Kochany, jesteś pewien, że wypiłeś już wystarczająco dużo?
2. Jak cudownie puszczasz bąki. Zrób to jeszcze raz dla mnie.
3. Postanowiłam od dzisiaj chodzić po domu nago.
4. Wyskoczę pomalować płot w ogródku.
5. Czy nie powinieneś teraz być z kolegami w pubie?
6. Tak mnie podniecasz, kiedy jesteś pijany!
7. Oczywiście kochanie, za rok też będziemy mieli rocznicę ślubu. Idź obejrzeć mecz z kolegami.
8. Słuchaj, zarabiam wystarczająco dużo. Po co ty masz pracować? Lepiej naucz się grać w pokera.
9. Kochanie, nasza seksowna sąsiadka założyła swoją nową mini-spódniczkę. Musisz to zobaczyć!
10. Nie i jeszcze raz nie! Ja wezmę samochód i wymienię olej!
11. Kochany, co powiesz na to: wypożyczymy jakieś dobre porno, kupimy skrzynkę piwa, a ja zawołam moje koleżanki na seks grupowy?
12. Zapisałam się na jogę, aby spróbować wszystkie pozycje z kamasutry.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Nowak
Data: 12-12-06 00:25
Lista członków PiS ?
rozPiSka
Zastępca członka PiS ?
podPiS
Jak się nazywa członek PIS-u, któremu jajka obcięli?
PiStrat!
A członek PiS-u, któremu pomalowali?
PiSanka
Dziwka z legitymacją PIS-u ?
PiSda
Twardziel z PISu ?
PiSdziel
Członek PiSu w toalecie ?
PiSuar
Członek członka PiSu ?
PiSiorek
Ulubione pozdrowienie członków PiSu ?
PiSs off!
Działacze PIS - u ?
kaPiSzony
Wychudzony działacz PiS-u ?
cienkoPIS
Głośny przeciwnik PiS ?
PiSzczek
Szara eminencja PiS-u ?
zaPiS
Komputer Kaczyńskiego ?
PiSmak
Analfabeta partyjny ?
niePiSmienny
Debata członków PIS ?
PiSkuwa
Działacz PiS-u w kontyngencie pokojowym ?
PiSmejker
Prezes PiS-u ?
PiSkorz
Macierewicz, Ziobro, Wasserman, Putra, Gosiewski, Kurski ?
Six PiStools
Przemówienie J.K. lub L.K. ?
PiSton
Cymański ?
cyPiS
Wieloletni członek PiS ?
długoPiS
Członek młodzieżówki PiSu ?
PISklak
Tam gdzie powinien rządzić PIS ?
wPiSdu daleko
Organy ścigania PiS ?
PiSMO
Ulubiony film Pisu ?
Czterej pancerni i PIS
Ustrój IVRP ?
rozPISdziawa
Co jedzą członkowie PISu ?
PIStaszki
Jak się nazywa wykaz aktywistek PISu ?
sPIS cudzołożnic
Najzimniejszy dzień w roku ?
PISdziawa
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 12-18-06 22:31
Wigilia.
Stół zastawiony "jadłem wszelakiem", rodzice śpiewają kolędy,
choinka pięknie świeci lampeczkami, a dziecko jak to dziecko -
niecierpliwie czeka na prezenty. W końcu dzwonek do drzwi.
- To Święty Mikołaj! - radośnie krzyczy mały chłopczyk
- Prezenty przyniósł!
Rzuca się do drzwi, otwiera i...
..... do mieszkania rzeczywiście wtoczył się św. Mikołaj, ale tak
pijany, że ledwo mógł na nogach ustać. Walnął się na kanapę i powiódł
mętnym wzrokiem po biesiadnikach. Chłopczyk wcale nie zrażony tą sytuacją podbiegł do niego, szarpie go za rękaw i woła:
- Ja chcę taki duży, czerwony samochód strażacki z syreną!!!
- Aaaa, proszszę cieebie barcco - wybełkotał Święty Mikołaj
... i podpalił mieszkanie.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 01-03-07 16:09
Rozmawia chłopak z dziewczyną:
- Mogę cię pocałować? Chociaż w policzek? Dam ci za to snickersa.
Dziewczyna się zgadza.
- A jak dam ci dwa snickersy, to będę cię mógł pocałować w usta?
- No dobra - zgadza się dziewczyna.
- Chciałbym cię jeszcze raz pocałować w usta, ale teraz z języczkiem. Mogę? Dam ci jeszcze trzy snickersy...
- Dobra, całuj, ale zanim mnie przelecisz to chyba prędzej dostanę cukrzycy....
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Adm
Data: 01-03-07 21:18
Rozmawia dwóch facetów:
-Słuchaj stary,próbowałeś kiedyś swoją żonę... w tą drugą dziurę.. puknąć?
-Co ty ?! Żeby w ciąże zaszła?!
A "co każdy facet chciałby usłyszeć od swojej żony" (patrz wyżej) było rewelacyjne!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 01-04-07 12:59
Tym razem o informatykach:
Tata poznał mamę na chatroomie. Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory sticka. Jak tata był gotowy z uploadem, zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla. Niestety, było już za późno, żeby nacisnać cancel albo escape, a i meldunek chcesz na pewno ściągnąć plik? już na poczatku skasowaliśmy w opcjach ustawienia. Antywirus mamy już od dłuższego czasu nie był uaktualniany i nie poradził sobie z robakiem taty. Więc nacisnęliśmy klawisz enter i mama otrzymała komunikat: przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy.
Spotkało się kilku informatyków i jak to zwykle bywa, rozmowy szybko zeszły na tematy komputerowe. Wreszcie któryś z nich zaproponował:
- Panowie, porozmawiajmy o czymś normalnym, np. o dupach.
Nastąpiła bardzo długa cisza, a po niej jeszcze więcej krępującego milczenia. Wreszcie któryś odpowiada:
- Słuchajcie, moja karta graficzna jest do dupy...
Żona inforamtyka przygotowuje przyjęcie urodzinowe. W pewnej chwili prosi męża:
- Mógłbyć mi pomóc?
- A co mam zrobić?
- Napisz na torcie "Żyj nam 100 lat!"
- Nie ma sprawy.
Mąż poszedł do pokoju i męczy sie , stęka... Wreszcie żona go pyta:
- Jak ci idzie?
- Beznadziejnie!! Tort nie mieści się do drukarki!!
Wsiada informatyk do taksówki.
Taksówkarz pyta:
- Gdzie jedziemy ?
- 195.212.144.1
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Drupti
Data: 01-05-07 21:32
Dla tych, co jeszcze nie widzieli :)
http://www.skecze.info/files.viewFile,95,Ireneusz-Krosny---Wspinaczka.html
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 01-08-07 12:10
No i po co te doktoraty?:)
.
.
.
Świeżo upieczony profesor matematyki udał się do urzędu zatrudnienia, by znaleźć sobie robotę.
- Jakie ma pan wykształcenie?
- Jestem profesorem matematyki.
- Umysłowy... jeszcze profesor... no przykro mi, nie ma roboty dla profesorów... Polska się buduje, rąk do pracy trzeba, a dla profesorów... no cóż, pracy nie ma...
I tak co miesiąc. W końcu profesor puknął się w czoło, poszedł do innego urzędu:
- Jakie ma pan wykształcenie?
- Niepełne podstawowe.
- Ooo... to wie pan, będzie dla pana robota, tylko... niepełne podstawowe, to tak nieładnie wygląda. Na kurs pana poślemy.
I tak się stało. Profesor wchodzi niepewenie do sali, w ławkach siedzą sami "dojrzalsi" ludzie. Siada niepewnie w ławce. Po chwili wszedł belfer, zaczął coś tam tłumaczyć... obaczył nowego i do tablicy.
- Proszę mi napisać wzór na pole koła.
- Eeee....
- Pole koła.... pole koła... cholera, kiedy to profesor używał tak trywialnych wzorów... pole koła... no cholera... jak to szło.... no ale nic, jestem profesorem, wyprowadzę sobie... - myśli profesor, bierze kredę i liczy... jedna tablica wyliczeń, druga, trzecia, czwarta, piąta.... minus PI r kwadrat. - No cholera, skąd ten minus, gdzieś jest źle....
W tym momencie cała sala szepce:
- Zamień granicę całkowania....
M.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 01-08-07 12:35
i życie małżeńskie:
:
Wchodzi kobieta do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
-Po co pani arszenik - pyta aptekarz
-Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
-Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy uprawia sekls z inną kobieta.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie, na którym jej mąż kocha się z żoną aptakarza.
- O! - mówi aptekarz - nie wiedziałem, że ma pani receptę.
Pewna para była świeżo po ślubie. Po 2 tygodniach nabrał ochoty by spotkać się ze starymi kumplami, żeby poimprezować w ich ulubionym barze. Zaczął się więc ubierać i mówi do żony:
- Kochanie wychodzę ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku?- zapytała żona
- Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwo mój kochany?- żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 krajów. Mąż stanął zaskoczony i jedyne co zdołał wydusić z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku, ale w barze są schłodzone kufle...
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
- Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu. I wyjęła z zamrażalki wielki oszroniony kufel. Ale mąż, choć nieco blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale w barach mają takie świetne i pyszne przystawki... nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko. Obiecuję...
- Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - Żona otworzyła szafkę a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie w barze... no wiesz są męskie gadki, przeklinanie...
- Chcesz przekleństw moje ciasteczko?
No to pij to kurewskie piwo z jebanego zamrożonego kufla i żryj te pierdolone przystawki!!! Jesteś teraz, do chuja ciężkiego żonaty i nigdzie kurwa nie wyjdziesz!!! Pojąłeś Ty jebany skurwysynu?
Spotykają się dwie znajome, jedna panienka a druga od niedawna mężatka.
- Co słychać? - pyta panienka.
- Nie narzekam.
- Mąż pieniążki daje?
- Nie narzekam.
- Czuły jest w łóżku?
- Nie narzekam.
- A skąd ten siniaczek pod okiem?
- Raz... narzekałam...
Żona do męża:
- Wiesz? dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci i patrzę a tu obok leżą nowiutkie pantofelki i.. przymierzam i mój rozmiar!
- No to rzeczywiście ci się kochanie poszczęściło!!- mowi mąż
Na drugi dzień Żona przychodzi do męża i mówi:
- Słuchaj idę do nas do domu na podjeździe, na żywopłocie futro z norek wisi. Przymierzam i mój rozmiar!
- Szczęściara z Ciebie, a ja - popatrz - niewiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wczoraj wkładam rękę pod poduszkę i tam bokserki wyciągam i przymierzam i k... nie mój rozmiar!!!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 01-10-07 12:21
O Chrupkach, nie bez okazji :)
Biznesman wysłał fax do swojej żony:
"Moja najukochańsza żono, mam nadzieję, że zrozumiesz, iż teraz, kiedy masz 54 lata, nie jesteś w stanie zaspokoić moich wszystkich potrzeb seksualnych.
Jestem bardzo szczęśliwy żyjąc u Twojego boku, jesteś najwspanialszą żoną pod słońcem!
Dlatego mam szczerą nadzieję, że zrozumiesz, dlaczego właśnie w tej chwili, kiedy czytasz tę wiadomość, jestem w hotelu Marriott razem z Venessą, moją 18-letnią sekretarką. Nic się nie martw, będę w domu przed północą!"
Kiedy biznesman wrócił do domu znalazł na stole w kuchni kartkę od swojej żony:
"Mój drogi mężu, dziękuję Ci za ten szczery fax. Chciałabym Ci przypomnieć, że Ty również masz 54 lata. Kiedy przeczytasz tę wiadomość, chcę żebyś wiedział, że jestem w hotelu Bristol razem z Michelem, moim 18-letnim instruktorem tenisa.
Jako biznesmen, który zna się na matematyce, niewątpliwie dostrzeżesz podobieństwo sytuacji.
Jest tylko mała różnica: 18 wejdzie więcej razy w 54, niż 54 w 18...
Dlatego nie czekaj na mnie, wrócę dopiero nad ranem.
Twoja bardzo dobrze Cię rozumiejąca żona."
M.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 01-10-07 20:46
Matka z mala córka wybrala sie w odwiedziny do rodziny w Warszawie.
Matka próbowala zlapac taksówke, podczas gdy córka rozgladajac sie
zauwazyla grupe wyzywajaco ubranych kobiet zgromadzonych na rogu
ulicy. W koncu matce udalo sie zatrzymac taksówke i ruszyly w droge. W
pewnym momencie córka pyta:
- Mamusiu, na co czekaly te panie tam na rogu?
- Te panie czekaly na mezów, zeby je odwiezli do domu po pracy -
odpowiada matka.
Taksówkarz slyszac te wymiane zdan odwraca sie i mówi:
- Ach, niech pani bajek córce nie opowiada! To kurwy sa i tyle...
Zapada chwila niezrecznego milczenia, przerwana przez kolejne pytanie
dziecka:
- Mamusiu, a czy te panie maja dzieci?
- Oczywiscie - odpowiada mama - a myslisz, ze skad sie biora
warszawscy taksówkarze?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: hulek
Data: 01-12-07 15:13
O siódmej wieczorem wychodzi gość z biura.
- Bierzesz sobie pół dnia wolnego? - pyta szef.
- Nie, idę na obiad...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 01-12-07 17:15
Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego i mówi:
- Bilet proszę.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsać kieszenie. Odpada mu ręka. Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza. Podnosi i wyrzuca. Już w kompletnej panice traci druga nogę. Za okno. Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
- My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli spierdala!!!
M.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: hulek
Data: 01-18-07 12:16
Pesymista i optymista dostali prezenty pod choinke. Pesymista dostal kolejke taka ful wypas z mostkami tunelami itd a optymista dostal kupe zapakowana w pudelko... pytaja pesymisty co dostal a ten marudzi - Kolejke ale pewnie sie zaraz popsuje... pytaja optymisty a ty co dostales a on uhahany - pieska ale chyba uciekl....
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: hulek
Data: 01-19-07 15:14
Tak po temacie, stare, zasłyszane wczoraj na Obo:
- Co to jest jaskra analna?
- Nie widze możliwości przytroczenia swojej du*y do pracy.
I dlatego chodzę na scianę :)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: hulek
Data: 01-24-07 14:39
Wypadek F1 - http://pong.no/~opyrt/Terrible-F1-accident.jpg
Post wyedytowany (01-24-07 14:41)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: hulek
Data: 01-27-07 18:32
No dobrze, blondynki blondynkami, ale kiedy linki do wywiadów, kalendarze wspinaczkowe z uczestnikami zawodów, proporczyki do samochodu, koszulki, czapeczki z idolami bulderowymi? No nic marketingu :)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Chris o poranku
Data: 01-30-07 21:03
Spotyka się dwóch znajomych.
- Co u Ciebie? Jak zdrowie?
- Ano nienajlepiej, moczę się...
- Hm... kiepsko. Próbowałeś pójść z tym do psychiatry?
Spotykają się za czas jakiś.
- I jak tam, byłeś u psychiatry?
- Tak, dzięki stary za radę!!!
- Nie moczysz się już?
- Moczę się, ale teraz jestem z tego dumny.
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: hulek
Data: 02-09-07 08:57
Przychodzi mezczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupic swojej corce
laleczke Barbie. Sprzedawczyni poleca:
- Jest wiele roznych modeli, mamy:
"Barbie w szkole" za 27,95?
"Barbie na kempingu" za 27,95?
"Barbie imprezowa" za 27,95?
"Barbie wychodzi za maz" za 27,95?
"Barbie na zakupach" za 27,95?
"Barbie na plazy" za 27,95?
oraz "Barbie rozwiedziona" za 527,95?
Zaskoczony facet pyta:
- Co prosze??? Co to byl za model na koncu??
- "Barbie rozwiedziona" za 527,95?
- Hmmm, dlaczego "Barbie rozwiedziona" kosztuje rowne 500 więcej????
- No tak... Wie Pan, w zestawie "Barbie rozwiedziona" jest mase
dodatkow: Domek Kena, auto Kena, motocykl Kena, stereo Kena...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mrt
Data: 02-09-07 11:36
Temat: Polska
cytat z francuskiej gazety:
Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje 3 razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy, a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu.Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku, a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 02-09-07 14:35
Część informacji, to już chyba dosyć nieaktualna. Zwłaszcza to odnosząca się do demografii.
A tak poza tym, to Marcie gratuluję 300-nego posta w kategorii "Humor wspinaczkowy".
mesje
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 02-13-07 23:20
http://www.youtube.com/watch?v=N3cSwOTalz4&feature=PlayList&p=FC49A054ECD58268&;index=2
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: cynik
Data: 02-13-07 23:26
i ten jest niekiepski:) :
http://www.youtube.com/watch?v=Er0tZs4CaSI&feature=PlayList&p=FC49A054ECD58268&index=1
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: thamasta
Data: 02-21-07 18:13
:-)
http://fun.kretyn.com/house.jpg
:-) :-)
http://www.office-humour.co.uk/content/images/2006/10/4980.jpg
Wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku Świni i Ognia!
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: hulek
Data: 02-27-07 11:16
Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu
To mówiłem ja, hulek :)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 03-08-07 10:15
Pewnego dnia wybralem się z przyjaciółkami do klubu. Na "Wieczór Gorących Mezczyzn". Dlugo sie wzbranialem, bo to przeciez babski wieczór i czułbym sie nieswojo patrzac na półnagich gosci. Ale w końcu po wielu namowach dalem sie skusic. W samym klubie pilismy drinki i chcąc nie chcąc oglądaliśmy tancerzy. Jedna z moich przyjaciółek, chcąc nam zaimponować, wyciągnęła z portfela banknot 50 zl. Tancerz podszedł do nas, a ona wtedy polizala ten banknot i przykleiła go do posladka tancerza. Druga z przyjaciółek nie chcąc być gorsza, wyjela z portfela banknot 100 zl. Kiedy tancerz podszedł do niej, polizala banknot i przykleila go do drugiego posladka. Chcac przebic wszystkich, 3 kolezanka wyjęła z portfela 2 banknoty po 100 zl. Polizała je i przykleila banknoty do posladków tancerza. Uwaga przyjaciółek skupiła sie na mnie. Co mialem zrobic? Cos jeszcze smielszego? Wyjalem swój portfel, pomyslalem przez chwile... W koncu wyjalem swoja karte bankomatowa, przejechałem nia miedzy posladkami tancerza. Nastepnie zabrałem cale 350 zlotych i poszedlem do domu...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 03-30-07 16:24
Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy się nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik...
Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję...
Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...
- Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować, cieszysz się kochanie??
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć
"A może skoda to nie był dobry wybór... może VW...?".
Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 03-30-07 16:27
Spotyka się dwóch mężów:
- Słyszłem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
- Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 04-02-07 13:19
Nawet, gdybym nie miał Mustanga, tylko np. Toykę, to gdyby ktoś kupił mi S(z)kodę w prezencie, to też bym sięgnął po klucz do kół.
Jak się jedzie katowicką, to najgorsze co może nas spotkać to:
- kierowca Malucha, który usiłuje przeciąć Gierkówkę
- kierowca Poloneza, który w nocy jedzie na światłach postojowych
- kierowca, który snuje się lewym pasem i myśli, że mu wolno, bo kupił sobie zachodnie auto z Czech - S(z)kode i jeszcze uważa, że się lansuje
Z tych trzech grup, najgorsi są zdecydowanie Skodziarze vel Szkodniki, bo na resztę wystarczy uważać, a za S(z)kodami trzeba się snuć.
Bratku
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mrt
Data: 04-02-07 19:13
Może czasem warto się posnuć, żeby koleżanka na siedzeniu pasażera nie dokonała swojego żywota po zawale spowodowanym mijaniem kolejnego tira!!!
A tak nawiasem mówiąc, to nie była Toyka, ale czy jesteś pewien, że ten Twój psi zaprzęg pociągnie szybciej niż taka S(z)koda tudzież wspomniany maluch-w-poprzek czy też nieoświecony polonez?
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Tasman
Data: 04-03-07 12:08
Ona pewnie jeszcze pociągnie (żałuj Owca że Cię wtedy nie było, bałam się chyba bardziej niż podczas mijania tirów :) ). Pytanie czy po zatrzymaniu będzie wciąż w jednym kawałku...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: mesje
Data: 04-04-07 22:19
Mąż wraca do domu lekko niewyraźny.
– Piłeś! – wyrokuje żona.
– No coś ty, ani kropelki.
– Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się! Piłeś?
– Nie piłem.
– To powiedz: Gibraltar?
– No dobra, piłem...
Narzeczony w obecności rodziców zwraca się do swojej wybranki:
– Małgosiu, świata poza tobą nie widzę!
Ona:
– Mamooo!!! Jasiu powiedział, że jestem gruba!!!
Syn zrobił wreszcie prawo jazdy i prosi ojca o pożyczenie samochodu. Ojciec ostro:
– Popraw oceny w szkole, przeczytaj Biblię i zetnij włosy, to wrócimy do tematu.
Po miesiącu chłopak przychodzi do ojca i mówi:
– Poprawiłem stopnie, a Biblię znam już prawie na pamięć. Pożycz samochód!
– A włosy?
– Ale tato! W Biblii wszyscy: Samson, Mojżesz, nawet Jezus mieli długie włosy!
– O, widzisz, synku! I chodzili na piechotę...
Rano w biurze kolega pyta kolegę:
– Stary, dlaczego masz tak strasznie podbite oko?
– A, bo jak wczoraj wieczorem modliłem się z rodziną przy stole, gdy właśnie mówiliśmy: „ale zbaw nas ode złego”, to niechcący spojrzałem na teściową...
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: ewa
Data: 04-06-07 12:56
no tak….lans najważniejszy
ale mi to się wydaje, że gdyby kierowcy Skodzinek chcieli się nieco polansować i przeżyć wielką przygodę, to wyruszyliby na katowicką pewnie jakimś francuskim samochodem…. Wtedy wrażenia murowane. Francuska technologia zawsze słynęła z tego, że dostarcza swoim użytkownikom niezapomnianych przeżyć (głównie wiążących się z bezawaryjną eksploatacją)
A Skodzinką, to niestety "skazani" są na wygodne, bezpieczne i szybkie podróżowanie do celu…bo do tego, o ile mi wiadomo, samochód ma służyć….
Z Czech czy nie, w rajdach felicia 80 konna objeżdża citroeny saxo vts i peugeoty rally które maja po 120 koni, wiec tak czy inaczej wątpię czy o snuciu się może być mowa…
To również jak wiadomo kwestia kierowcy, a jeśli o nich chodzi to pośród licznych typów wyróżnić należy jeden najciekawszy:
- za głośno tuba mi gra w samochodzie i nie słyszę trąbiącej Skody, która chce wyprzedzać..
Pzdr,
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: ewa
Data: 04-07-07 00:00
Rozumiem, że nazywanie Skody - S(z)kodą, jak i sięganie po klucz do kół przy każdej okazji kiedy nazwa marki pojawia się na horyzoncie, absolutnie nie dotyczy samochodu – to tak a propos czytania ze zrozumieniem… ale nie o tym..
Aby to forum nie zmieniło się ze wspinaczkowego w motoryzacyjne, aby ta dyskusja a la „późna podstawówka” została zamknięta - i skoro już w stół uderzono – mowa była o Felicii, nie Fabii a linkami z klasyfikacjami moglibyśmy się pewnie wymieniać bez końca…
Wydźwięk pierwszej wypowiedzi na temat Skody szczególnie razi, w wypadku kiedy mógłby sformułować ją ktoś, kto wie wszystko na każdy temat, a z kimś takim przecież dyskusja nie ma sensu…
Post wyedytowany (04-07-07 10:21)
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: sceptykdżek
Data: 04-12-07 17:59
http://www.youtube.com/watch?v=gCgy8xIXlB0&mode=related&search=
coś w temacie samochodów..... ;)
ps.
nie zaśmiecajcie czystej formy HUMORU jakimiś animozjami....
|
|
Odpowiedz na wiadomość
|
|
Autor: Bratku
Data: 04-12-07 18:11
Zajebisty jest pies, chociaż australijczycy w niczym mu nie ustępują.
Bratku
Post wyedytowany (04-14-07 0 | | |